Dzieje się tak, ponieważ niedobór snu poważnie zakłóca pracę pamięci krótkotrwałej. Doznajesz poważnych zaburzeń w kodowaniu i odtwarzaniu informacji, które dopiero co się wydarzyły. Już jedna nieprzespana noc powoduje, że centrum twojej pamięci, obszar mózgu znany jako hipokamp, pracuje mniej wydajnie. Hipokamp odpowiada
Główną przyczyną, która powoduje, że nie możemy zasnąć lub wybudzamy się w nocy, jest stan ciągłej czujności, a jednym z jej najczęstszych wyzwalaczy jest martwienie się, które zwykle dopada, gdy kładziemy się spać. Psycholog kliniczna ma zaskakujący sposób, który pomoże oswoić te myśli i nauczy nas, jak je kontrolować.
Częstą przyczyną bezsenności jest także stres i napięta atmosfera w pracy. Zdarza się jednak, że ciągle powtarzające się problemy ze snem swoje podłoże mają w zaburzeniach hormonalnych lub depresji . Spis treści. Przyczyny bezsenności: Niewygodne łóżko. Za wysoka temperatura. Zła atmosfera w sypialni. Stres. Tłuste jedzenie.
Niewłaściwa aktywność przed snem. Jednym z problemów współczesnego człowieka jest nadmierne korzystanie z ekranów telewizora, komputera, tabletu i telefonu. Światło z ekranów wpływa na poziom melatoniny w organizmie i kiedy na nie patrzysz, ten poziom spada. Oznacza to, że odczuwa się mniejsze zmęczenie, a co za tym idzie, nie
Ostatnia nocka - tekst piosenki. 1. Boli mnie głowa i nie mogę spać, chociaż dokoła wszyscy już posnęli, nie mogę leżeć a nie mogę wstać, mija ostatnia nocka w mojej celi. owo światło to jak ja dobrze znam, nigdy nie gaśnie ktoś zawsze obserwuje. Ref. Nie wiem czy wierzę jej czy nie wierzę, wierzę jej czy nie wierzę. 2.
Mam zreszta parę mieczy, więc jakoś sobie poradzę. Lubie grać na Hard, a nie na peaceful czy reszcie. Za łatwe. Wiem że w dzień nie mozna. Ale jak się kładę to mi sie albo spawnują w domu, albo jakoś gdzieś włażą, ale gdzie to ja nie wiem, bo pozamykane mam wszystko. nie jak spisz to cie budza.
QZ2H1. Niedosypianie osłabia układ odpornościowy, utrudnia naukę i zapamiętywanie, przyczynia się do depresji, zaburzeń nastroju, a także do rozwoju otyłości czy cukrzycy. Brak snu skraca nam życie. Choć nazywamy sen spoczynkiem, jest to stan, w którym mózg, wbrew pozorom, w niektórych kwestiach działa na pełnych obrotach. Zmiany w aktywności mózgu zachodzące nocą są powodem, dla którego sen przyczynia się do poprawy sprawności efektywnego myślenia, przetwarzania emocji oraz pamięci. Gdy nasz umysł się wycisza, dochodzi w nim do konsolidacji śladów pamięciowych, czyli utrwalenia tego, co przyswoiliśmy przed snem. Sen musi być jednak odpowiedniej jakości i zająć odpowiednią ilość czasu w nocy. Epidemia bezsenności Dobry sen to najbardziej skuteczny sposób pozwalający zresetować mózg i ciało. Zdrowa dieta i ruch to za mało. Zły sen może zniweczyć wszystkie wysiłki zmierzające do zachowania zdrowia. Tymczasem z badań wynika, że szacunkowo co drugiemu Polakowi zdarza się w ciągu roku przynajmniej tydzień, w którym dręczą go problemy ze snem. Kłopoty, które trwają nieprzerwanie co najmniej miesiąc, ma od 25 do 30% z nas. A miesiąc w międzynarodowej klasyfikacji chorób ICD-10 to definicja bezsenności przewlekłej. Nie zawsze krótki sen oznacza od razu bezsenność. Są ludzie, którym wystarcza tylko 5 godzin snu na dobę, i tacy, dla których 8 godzin to za mało. O zaburzeniach snu mówimy wtedy, gdy przekładają się one wyraźnie na gorsze funkcjonowanie w ciągu dnia albo gorsze samopoczucie psychiczne. Według takiego kryterium z problemem bezsenności zmaga się ok. 10% osób. Ta statystyka dotyczy głównie krajów rozwiniętych. Zły sen jest prawdopodobnie związany z niską aktywnością fizyczną i stresem, np. koniecznością utrzymywania koncentracji przez wiele godzin w ciągu dnia. Pracujemy umysłowo, w skupieniu, przeciągamy też aktywności do późnych godzin wieczornych, czasem do samego momentu kładzenia się spać. Długo siedzimy w świetle. Do tego dochodzą jeszcze hałas, korki, kolejki, pośpiech i presja czasu. Próbujemy zasypiać na komendę, ale organizm najczęściej nie chce spać wtedy, kiedy mu to nakazujemy. Co rodzi frustrację i napięcie psychiczne. Nie myśl o spaniu Bezsenność dzieli się na tzw. krótkotrwałą i przewlekłą. Powodem bezsenności krótkotrwałej najczęściej jest problem zdrowotny lub rodzinny. Gdy kłopoty znikają, sen wraca. Gdy osoba, która nie śpi, zaczyna się zajmować swoim snem, to zwykle jest na prostej drodze do bezsenności przewlekłej. Ponieważ źle śpi, to źle się czuje, jest zmęczona, dłużej leży w łóżku, uważa, że w takim stanie nie może podjąć wielu aktywności życiowych – rezygnuje z zajęć sportowych, odwołuje spotkania ze znajomymi. Bezsenność zmienia nasze zachowanie, co jest też najczęściej przyczyną jej utrwalenia się. To błędne koło i żeby z niego wyjść, warto poszukać pomocy lekarskiej. Dlaczego nie śpisz? Bezsenność może mieć wiele przyczyn. By ustalić, czemu nie śpimy, lekarz ocenia nasze zdrowie psychiczne, np. poprzez wypełnienie skali oceny depresji lub lęku, bo te zaburzenia są bardzo powszechne. Nie ma bowiem dobrego snu bez dobrego stanu zdrowia psychicznego. Kolejną sprawą jest ocena ogólnego stanu zdrowia. Wykonuje się badania okresowe krwi, pomiar ciśnienia tętniczego, szuka przyczyn hormonalnych bezsenności. Trzecim czynnikiem są przyjmowane leki i substancje psychoaktywne. Leki nasenne przyjmowane regularnie nie poprawiają jakości snu, tylko ją pogarszają. Polacy piją też powszechnie alkohol, nadmiernie raczą się kawą. Tymczasem zawarta w niej kofeina pogarsza sen nawet do 12 godzin od wypicia. Jednym z czynników najsilniej wpływających na rytm snu i czuwania jest też wiek. Noworodki spędzają we śnie około 16 godzin, a blisko połowa czasu snu to sen aktywny, będący odpowiednikiem snu REM. Sen ten nie ma rytmu okołodobowego, ale czterogodzinny. W 12. miesiącu życia dziecko średnio sypia 9–12 godzin w nocy i 2–4,5 godziny w ciągu dnia. Około 6. roku życia sen nocny trwa 10–11 godzin. Zmniejsza się potrzeba drzemek w ciągu dnia, co sprawia, że dzieci protestują przeciwko leżakowaniu. W okresie dorastania rytm snu ma skłonność do opóźnionej fazy snu – nastolatki lubią chodzić spać po północy i wstawać około 9 rano. Osoba dorosła sypia średnio 7–8 godzin. W wieku podeszłym za to częściej i na dłużej się wybudzamy, mamy dłuższy sen płytki – skraca się czas snu głębokiego. Następuje przyśpieszenie fazy snu, dlatego osoby starsze wolą wcześnie chodzić spać, wcześnie wstawać i drzemać w ciągu dnia. I to jest normalne. Sen w pigułce Grupa leków, które działają nasennie, jest duża. Wszystkie powinny być stosowane nie dłużej niż 4 tygodnie. Jeśli używamy ich w sposób przerywany – nie częściej niż 3–4 razy w tygodniu – można je stosować dłużej, nawet do 12 miesięcy. Jeśli stosujemy leki (nawet te nowoczesne) zbyt długo i regularnie, to uzależniamy się od nich. Leki wówczas przestają działać. Ogólna zasada jest taka, że na krótko możemy sobie pomóc lekami, ale jeśli bezsenność nie przechodzi, to trzeba iść do specjalisty. Osoba uzależniona od leków po jakimś czasie ma już tylko sen farmakologiczny, a ten naturalny zanika. Izabela Kwiecińska Źródło: Apla Fazy snu Nasz sen składa się z kilku 90-minutowych odcinków. Każdy taki cykl kończy się zawsze fazą REM, czyli fazą szybkich ruchów gałek ocznych – wtedy mamy senne marzenia. Obudzeni w takim momencie pamiętamy, co nam się śniło. A potem znów zapadamy się głębiej. I tak kilka razy w ciągu jednej nocy. Sen można podzielić na trzy stany: Obudzenie – w tym stanie jesteśmy świadomi świata zewnętrznego, poruszamy się w nim oraz reagujemy aktywnie. Sen głęboki – możemy się obracać i przekręcać, ale nasz umysł jest w większości nieświadomy tego, co dzieje się na zewnątrz. REM – w fazie marzeń sennych jesteśmy sparaliżowani, nie możemy się poruszać. Ciało jest wyłączone, niezdolne nawet do kontroli temperatury. Mięśnie szkieletowe „zamarzają”, żebyśmy nie działali w rytm swych snów. Poruszają się nam jedynie gałki oczne (stąd nazwa fazy). Żyjemy wewnątrz swojego umysłu. Nie dociera do nas nic z zewnątrz. Jak wzmocnić rytm snu Wstawaj rano o tej samej porze, niezależnie od tego, jaki był sen w ciągu nocy, oraz czy jest dzień roboczy, czy też wolny od pracy lub szkoły. Unikaj drzemek w ciągu dnia. Senność pojawia się zwykle po 16–17 godz. od rozpoczęcia dnia. Jeśli rozpoczniesz dzień o 7 rano (także w weekend!), będziesz mógł liczyć na to, że o godz. 23 pojawi się potrzeba snu. Nie myl zmęczenia psychicznego związanego z bezsennością ze zmęczeniem fizycznym. Badania naukowe wyraźnie wskazują, że pacjenci z bezsennością mają za mało wysiłku fizycznego. Unikaj kawy, nikotyny, napojów energetyzujących oraz alkoholu. W ciągu dnia przebywaj w jasno oświetlonych pomieszczeniach, jak najwięcej korzystaj ze światła dziennego, np. robiąc intensywne spacery. Unikaj silnego światła wieczorem, szczególnie światła niebieskiego, np. z ekranu telewizora lub monitora komputera. Światło niebieskie, które dla mózgu jest sygnałem świtu, najsilniej hamuje uwalnianie melatoniny. Zachód słońca ma barwę żółto-czerwoną, ciepłą i takiego łagodnego światła używaj wieczorem. Główny posiłek zjedz co najmniej 3 godziny przed planowanym pójściem do łóżka. Tuż przed snem możesz zjeść coś lekkiego. W ciągu trzech godzin przed snem nie pracuj fizycznie, przed rozpoczęciem snu nie bierz gorącej kąpieli. Okołodobowy rytm temperatury ciała osiąga najwyższe wartości o godz. 18–19. Następnie temperatura ciała powinna opadać aż do godzin porannych, aby sen był głęboki i spokojny. Zadbaj o odpowiednie wywietrzenie sypialni, optymalna temperatura do spania to 18–21°C. Nigdy nie próbuj zasnąć na siłę ani nie zmuszaj się do tego, aby zasypiać wcześniej niż zwykle. Nie staraj się wysypiać na zapas. Jeżeli sen nie przychodzi po położeniu się do łóżka lub po wybudzeniu się ze snu przez 15–20 min, a ty zaczynasz się tym denerwować, wstań i przejdź do innego pokoju. Pozostań poza łóżkiem tak długo, aż zdenerwowanie, że nie możesz zasnąć, minie i poczujesz senność. Usuń z sypialni zegarki lub postaw je tak, abyś ich nie widział i nie mógł po nie sięgnąć. Zegar jest jedynym z silniejszych czynników wyzwalających negatywne myśli. Jeśli nie możesz się oprzeć i chcesz wiedzieć która jest godzina, sprawdź w innym pomieszczeniu. Nie wykonuj w łóżku żadnych czynności związanych z pracą lub szkołą. Oddziel od sypialni inne czynności dnia codziennego, takie jak jedzenie, oglądanie TV, przeglądanie komputera, rozmawianie przez telefon, czytanie. (Na podstawie poradnika dr. n. med. Adam Wichniaka i dr. n. med. Wojciecha Jernajczyka z Poradni Zaburzeń Snu IPiN Warszawa).
data publikacji: 16:13 ten tekst przeczytasz w 3 minuty Upały dają się we znaki praktycznie każdemu, szczególnie gdy po gorącym dniu przychodzi nie mniej duszna noc. Dla wielu osób kuszącym sposobem na przyniesienie sobie ulgi może być spanie nago. Takie rozwiązanie rzeczywiście wpływa na obniżenie temperatury ciała i ułatwia zasypianie. Spanie nago ma jednak również inne zalety zdrowotne. Kilka z nich przedstawiamy poniżej. golubovy / Medonet Potrzebujesz porady? Umów e-wizytę 459 lekarzy teraz online Dlaczego spanie nago wpływa korzystnie na sen? Inne zalety zdrowotne spania nago Spanie nago poprawia samopoczucie W czasie upałów spanie nago może przynieść ulgę i ułatwić zaśnięcie Nocny sen bez ubrań sprawdza się nie tylko przy wysokich temperaturach, może nam przynieść również dodatkowe korzyści zdrowotne Spanie nago poprawia jakość snu, łagodzi stres i wpływa pozytywnie na skórę Więcej informacji znajdziesz na stronie głównej Onetu Dlaczego spanie nago wpływa korzystnie na sen? Zalety spania nago w upały wydają się oczywiste. Przy skrajnie wysokich temperaturach dodatkowe warstwy odzieży rozgrzewają jeszcze bardziej, co utrudnia spokojny sen w nocy. Temperatura ciała ma znaczenie dla jakości snu nie tylko w czasie letnich fal upałów. Obniżenie temperatury jest dla naszego organizmu sygnałem do snu – to czynnik wpływający na nasz rytm dobowy. Spanie nago wpływa na obniżenie temperatury ciała, co może sprawić, że zaśniemy szybciej. Odpowiednia temperatura działa też na poprawę jakości snu. Najlepsze warunki do spania to ok. 15-19 st. C. Gdy jest zbyt gorąco lub zbyt zimno, zakłóceniu ulega faza REM snu, która ma istotne znaczenie dla regeneracji i wypoczynku ciała i mózgu. Właściwa temperatura sprzyja wydzielaniu melatoniny, hormonu odpowiedzialnego za sen. Inne zalety zdrowotne spania nago Spokojnie przespana noc to nie jedyna zaleta spania bez ubrań. Okazuje się, że korzyścią ze spania nago jest poprawa stanu skóry. Znany jest fakt, że w nocy ciało się regeneruje, a wysypianie się wpływa korzystnie również na procesy zachodzące w skórze i na szybsze gojenie się ran. Warto tu po raz kolejny wspomnieć również melatoninę, która jest silnym antyoksydantem, dlatego jej odpowiednie wydzielanie w czasie snu spowalnia procesy starzenia zachodzące w skórze. Niedobory snu negatywnie oddziałują również na inne aspekty zdrowia. Badania wykazały, że brak snu zwiększa ryzyko cukrzycy typu 2 i chorób serca, a także sprzyja przyrostowi wagi. Spanie nago może poprawić jakość naszego snu, a uzyskana przez zdjęcie ubrań niższa temperatura ciała dodatkowo wzmaga produkcję brązowego tłuszczu sprzyjającego spalaniu kalorii. Spanie nago polecane jest również kobietom, ponieważ zrezygnowanie z bielizny w nocy ogranicza ryzyko występowania infekcji intymnych. Odpowiedni dopływ powietrza do stref intymnych sprawia, że drożdżaki i bakterie nie mają odpowiednich warunków do namnażania się. W przypadku mężczyzn spanie nago zwiększa płodność, ponieważ rezygnują oni wtedy z ciasnej bielizny, której noszenie wiąże się z mniejszą liczbą plemników w spermie. Spanie nago poprawia samopoczucie Badania dowodzą, że wysypianie się obniża poziom stresu i prawdopodobieństwo depresji, dlatego spanie nago może wspomagać również nasze samopoczucie. Dostrzeżono też, że osoby mające więcej kontaktu ze swoim nagim ciałem nabierają więcej pewności siebie, zaczynają akceptować swoje ciało i lepiej je postrzegać. Korzystne jest też spanie nago z drugą osobą, ponieważ bezpośredni kontakt skóra do skóry powoduje wyzwalanie oksytocyny, czyli hormonu zwiększającego odczuwanie szczęścia. Taki bliski kontakt pozwala też na budowanie bliskości i intymności między partnerami. ZOBACZ TAKŻE Lekarz mówi, w czym chodzić i spać w czasie upałów Jak przetrwać falę upałów? Proste wskazówki Suplementy na sen – naturalne środki ułatwiające zasypianie Źródła fala upałów jak przetrwać upał upały zdrowy sen sen problemy ze snem Tak Egipcjanie radzą sobie z upałami. Ta metoda gwarantuje spokojną noc W Polsce nie jesteśmy przyzwyczajeni do afrykańskich upałów. Niestety, zmiany klimatu sprawiają, że wysokie temperatury niebawem staną się naszą codziennością.... Joanna Murawska Zimny prysznic podczas upałów to zły pomysł. Lekarz przestrzega Wielu z nas, aby nieco sobie ulżyć podczas upałów, decyduje się wziąć zimny prysznic. To jednak bardzo zły pomysł — przekonuje dr Sarah Jarvis. Gdy zimna woda... Lekarz mówi, w czym chodzić i spać w czasie upałów Podczas upałów warto zadbać nie tylko o odpowiednie nawodnienie czy noszenie nakrycia głowy, ale również pomyśleć o naszej skórze. Latem nietrudno o otarcia,... Adrian Dąbek Wyczerpanie cieplne - oto znaki alarmowe, że organizm się przegrzał Pojawienie się wysokich temperatur to dla wielu osób prawdziwe marzenie, na które czekają z utęsknieniem po mroźnej zimie. Warto jednak zdawać sobie sprawę z... Karolina Gomoła Jedząc lody w upalne dni możemy zachorować na anginę? Laryngolog ostrzega Gdy temperatura na zewnątrz przekracza 30 st. C, naturalną ludzką reakcją jest próba schłodzenia organizmu. Najczęściej robimy to poprzez jedzenie lodów czy... Jak bezpiecznie trenować w czasie upałów? Ważne rady lekarza Nad Polskę nadciągnęła fala upałów. Jak podkreślają lekarze, wysokiej temperatury nie można lekceważyć. Pamiętać o tym powinni zwłaszcza ci, którzy mimo upałów... Adrian Dąbek Spanie pod wentylatorem lub z włączoną klimatyzacją. Czy to bezpieczne? [WYJAŚNIAMY] Podczas upalnych nocy sięgamy po wszelkie dostępne sposoby, by w jakiś sposób ochłodzić organizm. Najczęściej stawiamy na wiatraki, wentylatory lub klimatyzację.... Jak przetrwać falę upałów? Rady kardiologa i ratownika wodnego Przed nami fala upałów. Termometry mają pokazać w weekend nawet do 35 st. C. Kardiolog zaleca, aby pić dużo wody, zrezygnować ze słodkich napojów, a sport... PAP Jak sobie radzić w upały? GIS radzi: jasne ubranie, nakrycie głowy, woda i zero alkoholu Upały w Polsce mają się utrzymywać przynajmniej przez kilka najbliższych dni. Lekarze apelują o zachowanie ostrożności, aby uniknąć udaru, poparzeń czy bardziej... Katarzyna Lechowicz-Dyl
Mam taki problem: od jakiegoś czasu źle sypiam. Często nie mogę zasnąć, jednak problemem jest to, że jak już zasnę, to po kilku godzinach "płytkiego snu" budzę się i nie mogę zasnąć, mogę przeleżeć tak do rana. Proszę o pomoc! Z góry dziękuję =) MĘŻCZYZNA ponad rok temu Udar - kiedy wezwać karetkę? P { margin-bottom: } Jednostronna bezwładność, drętwienie kończyn, niewyraźne mówienie i problemy ze zrozumieniem mowy, ostry ból głowy ? to objawy udaru mózgu. Istnieje kilka objawów poprzedzających udar, będącymi sygnałami ostrzegawczymi. Witam serdecznie. Bezsenność może mieć wiele przyczyn. Twój opis problemu jest zbyt krótki, aby stwierdzić, co może być przyczyną w twoim przypadku. Najczęstszą przyczyną krótkotrwałej bezsenności jest stres, zaś długotrwałej, przewlekłej - depresja. Proponuję, abyś przeczytała artykuły na temat bezsenności w dziale: Z pozdrowieniami 0 Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych znajdziesz do nich odnośniki: Czym mogą być spowodowane problemy z zasypianiem i budzenie się w nocy? – odpowiada Agnieszka Jamroży Dlaczego nie mogę zasnąć, a potem budzę się kilka razy w nocy? – odpowiada Agnieszka Jamroży Czy można coś poradzić na moje problemy ze spaniem? – odpowiada Agnieszka Jamroży Często budzę się w nocy. Jaka może być tego przyczyna? – odpowiada Agnieszka Jamroży Bezsenność - jakie mogą być przyczyny? – odpowiada Agnieszka Jamroży Dlaczego mam takie problemy ze snem? – odpowiada Agnieszka Jamroży Dziwny tryb dnia i nocy – odpowiada Agnieszka Jamroży Nie mogę spać już od 3 dni: co robić? – odpowiada Lek. Anna Syrkiewicz Mam problemy z zaśnięciem i budzeniem się w nocy - jak się z nimi uporać? – odpowiada Agnieszka Jamroży Jaka może być przyczyna budzenia się w nocy? – odpowiada Agnieszka Jamroży artykuły
Przyczyny bezsenności mogą wynikać zarówno z nieodpowiednich warunków do spania, jak i z zaburzeń na tle psychicznym. Brak snu spowodowany bezsennością męczy, drażni i skutecznie utrudnia funkcjonowanie w ciągu dnia. Sprawdź, co najczęściej jest przyczyną bezsenności i wprowadź zmiany, dzięki którym wreszcie się wyśpisz. Za problemy ze snem często odpowiedzialny jest stres i źle urządzona sypialnia, która dostarcza zbyt wielu bodźców. Przyczyn problemów ze snem może być na prawdę wiele. Bezsenność może wynikać ze złej atmosfery w sypialni, niewygodnego łóżka lub nieprzewietrzonego pomieszczenia. Częstą przyczyną bezsenności jest także stres i napięta atmosfera w pracy. Zdarza się jednak, że ciągle powtarzające się problemy ze snem swoje podłoże mają w zaburzeniach hormonalnych lub depresji. Spis treściPrzyczyny bezsenności:Niewygodne łóżkoZa wysoka temperaturaZła atmosfera w sypialniStresTłuste jedzenieLęk przed bezsennościąZaburzenia psychiczneZaburzenia wydzielania melatoniny Przyczyny bezsenności: Niewygodne łóżko To, na czym śpisz, ma duży wpływ na jakość snu. Ważny jest odpowiedniej twardości materac (zbyt miękki nie jest dobry). W sklepach znajdziesz też takie, które same dopasowują się do kształtu ciała. Ważną rolę odgrywają materiały, jakimi otaczasz się w czasie snu. Piżama powinna być wykonana z naturalnych tkanin, a poduszka i kołdra – z wełny lub bawełny. Za wysoka temperatura Gdy jest za gorąco lub za duszno, sen nie jest zdrowy, a człowiek może się wybudzać. Optymalna temperatura dla dobrego snu to 18–20°C. Pamiętaj, by zawsze przed pójściem do łóżka wywietrzyć pomieszczenie, w którym śpisz. Zła atmosfera w sypialni Jedną z przyczyn bezsenności jest zaburzenie granicy między snem a czuwaniem. Z badań wynika, że nawet jeśli człowiek śpi i ma wyłączoną świadomość, mózg dalej odbiera i przetwarza sygnały płynące z otoczenia. Dlatego sypialnia powinna być urządzona tak, by dostarczać mu jak najmniej bodźców. Nie należy w niej ustawiać sprzętów elektronicznych, a łóżko ma służyć tylko do snu i seksu. Zapomnij więc o zasypianiu przy laptopie i dźwiękach płynących z telewizji. Nawet jeśli nie masz oddzielnego pomieszczenia na sypialnię, nie jesteś na straconej pozycji. Też możesz „odgrodzić się” od zaburzających sen bodźców. Zawsze przed położeniem się spać zmieniaj nastrój w pokoju na „sypialniany”. Wyłączaj wszystkie sprzęty, ściel łóżko, zmieniaj światło z górnego na nastrojową lampkę. To z pozoru niewiele, a często wystarcza, by przygotować mózg do fazy snu. Co zrobić żeby lepiej spać? Stres Stres jest jedną z najczęstszych przyczyn bezsenności, dlatego musisz nauczyć się, jak sobie z nim radzić. Czasem pomóc może chwila wyciszenia, relaksująca kąpiel. Jeśli to nie wystarcza, sięgnij po zioła. W przypadku gdy stres długotrwale odbiera ci sen, warto skorzystać z pomocy specjalisty. Jeśli przyczyną twoich problemów z zaśnięciem jest stres, możesz pomóc sobie, sięgając po zioła, które ukoją nerwy. Melisa jest najbardziej znaną rośliną o działaniu uspokajającym. Wypicie wieczorem naparu z niej pomoże ci się wyciszyć. Podobne działanie ma dziurawiec – jest on wykorzystywany w leczeniu stanów depresyjnych. Tak jak melisa, korzystnie wpływa na układ nerwowy, pomaga uspokoić lęki. Dziurawiec możesz kupić w postaci herbatki, jak i tabletek. Tłuste jedzenie Podobnie rzecz ma się, jeśli chodzisz spać na czczo. Jedz kolację na 2–3 godziny przed pójściem do łóżka. Unikaj jednak spożywania ciężko strawnych potraw. Jeśli musisz coś przekąsić tuż przed położeniem się spać, pamiętaj, by było to coś lekkiego. Unikaj również alkoholu i napojów zawierających kofeinę, takich jak kawa czy cola. Alkohol pogarsza jakość snu Zdecydowanie nie jest polecany jako środek nasenny! Owszem, ułatwia zasypianie, jednak znacznie pogarsza jakość snu, powodując jego spłycenie i skrócenie. Sen jest przez to znacznie mniej regenerujący, czyli nie spełnia swojej podstawowej funkcji. Lęk przed bezsennością To kolejny czynnik, który utrudnia zasypianie. Jeśli wieczorem zaczynasz się obawiać, że nie zaśniesz, możesz zastosować prosty sposób, który uspokoi mózg i sprawi, że poczujesz się bezpieczniej. Na szafce przy łóżku połóż tabletkę nasenną. Już sama świadomość, że masz taki środek pod ręką, jest bardzo skutecznym lekiem na bezsenność i często pozwala przespać całą noc bez żadnych medykamentów. Zaburzenia psychiczne Ponad 70 proc. przypadków bezsenności to objaw innej choroby. Zazwyczaj psychicznej lub psychosomatycznej. Nerwice, depresje, dolegliwości powodujące ból są najczęstszymi przyczynami zaburzeń snu. W takich przypadkach bez pomocy specjalisty się nie obejdzie. Zaburzenia wydzielania melatoniny Melatonina to hormon odpowiadający za regulację biologicznego zegara. Organizm produkuje ją w nocy i to od niej w dużej mierze zależy jakość snu. Problem z zaśnięciem pojawia się, gdy pod wpływem rozregulowanego rytmu dnia oraz stresu organizm przestaje ją wytwarzać. Niedobór można uzupełnić suplementem z apteki. Czytaj też: Problemy ze snem – pomogą zioła na dobranoc Co jeść, by dobrze spać? Dieta na bezsenność Zdrowy sen: 9 rad, jak dobrze spać Zaburzenia snu - rodzaje, przyczyny, leczenie miesięcznik "Zdrowie"
1 2015-06-11 00:43:51 Ostatnio edytowany przez Saasi95 (2015-06-11 00:49:33) Saasi95 Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-06-11 Posty: 35 Wiek: 20 Temat: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiem Cześć otóż mam taki niemały problem. Mieszkam z rodzicami, szczerze przyznam ze jakoś nigdy powodzenia nie miałam u chłopaków dlatego dopiero niedawno poznałam swojego pierwszego chłopaka. Jesteśmy razem już pół roku, znamy się od jakiegoś roku bo wcześniej się przyjaznilismy. Problem polega na tym, Ze nie może on spać u mnie w domu ze mna... gdyż według moich rodziców tym sposobem zepsułabym sobie reputacje i straciła godność. Jak to sami mi powiedzieli " My będziemy spac a Ty będziesz się pie****ć za sciana"... szkoda ze nie dociera do nich to ze my zwyczajnie moglibyśmy spać. Moi rodzice niestety są strasznie uparci. Powiedzieli ze chce zrobić z domu burdel spiac z chlopakiem w jednym łóżku.. Ze jestem bezwstydna bo w ich czasach to się wstydzili publicznie pocałować.. kiedy mówię im ze czasy sie zmienily to slysze tylko ze zaczynam im pyskowac i ze sie wymądrzam.. porażka. Na szczescir moj chlopak nie przejmuje sie tym az tak jak ja... ale w sumie wspolczuje mu ze mnie poznal. Przeze mnie jest ograniczony ehh... Do tego.. kiedy powiedzialam rodzicom ze naprawde swojego chlopaka kocham i nie chce innego.. to uslyszalam ze nie wiem czym jest zycie.. ze pewnie on mnie zostawi.. ze zrobi dziecko i sobie pojdzie.. ze pewnie pochodzimy z rok i koniec bo jestesmy za mlodzi na milosc i ja powinnam sie uczyc zamiast romansować... Nic sie im nie przegada. mając 20lat muszę pytać się ich o zgodę czy mogę wyjść do kina, czy mogę kupić buty.. nawet u koleżanek nie moge spac bo słyszę tylko " a co ty domu nie masz? Co ludzie sobie pomysla"Najgorsze jest to ze strasznie krzyczą, Nic wtedy do nich nie dociera. Daja mi kary i zabraniaja wychodzenia z domu oraz zabieraja czasem telefon to juz kompletna komedia.... ehhdobra moze niektórzy sądzą ze to normalne, okej zgadzam sie ale do pewnego stopnia. Placze po nocach bo czuje sie we wlasnym domu jak niewolnica. Nie moge bez ich pozwolenia gdziekolwiek wyjść, nie moge leżeć z własnym chłopakiem w łóżku, nie moge zostawać na noc u koleżanek... kpina. Nigdy nie zawiodłam ich zaufania zawsze uchodziłam za poukladana i miła.. I kiedy zapytałam mamy " nie ufasz mi? Będziemy tylko spac nic wiecej" ta odparła " nie ufam Ci i weź się za nauke"... Już litry łez wylałam, czuje się jakbym byla więźniem we wlasnym domu. Zero wolności zero zabawy. Zero młodości. Stwierdzili ze bawić się mam jak skończę studia.. super podejście. Tyle ze po studiach ja wolałabym założyć rodzinę niż sie bawić. Boisz się powiedzieć ludziom co czujesz, gdyż boisz się ich trzymając to w sobie sprawiasz, że to Cię niszczy... 2 Odpowiedź przez mysterious_chocolate 2015-06-11 01:04:43 mysterious_chocolate Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-09-16 Posty: 2,108 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiemTwoi rodzice Cię niszczą. Być może chcą dla Ciebie dobrze, a może po prostu boją się tego słynnego "co ludzie pomyślą". Nie wiem, więc nie będę gdybać. Faktem jest to, że relacja jaką z nimi masz, jest toksyczna. Zamiast opierać ją na zaufaniu do dorosłego już dziecka, wolą podejrzewać Cię o Bóg wie co. Im szybciej to przerwiesz, tym lepiej. Jeżeli masz możliwość, wyprowadź się. A jeżeli nie, odkładaj pieniądze kiedy tylko możesz, by jak najszybciej się usamodzielnić. Ewentualnie możesz jeszcze zmienić studia na zaoczne i poszukać pracy, choć to kosztowałoby mnóstwo wysiłku. Zabieranie telefonu dziecku? Prawie jak w więzieniu. Współczuję Ci, bo wiem przez co przechodzisz. Jeśli mogę zapytać - ile lat ma Twój chłopak i czym się zajmuje na codzień? 3 Odpowiedź przez Saasi95 2015-06-11 08:12:19 Ostatnio edytowany przez Saasi95 (2015-06-11 08:21:15) Saasi95 Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-06-11 Posty: 35 Wiek: 20 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiem mysterious_chocolate napisał/a:Twoi rodzice Cię niszczą. Być może chcą dla Ciebie dobrze, a może po prostu boją się tego słynnego "co ludzie pomyślą". Nie wiem, więc nie będę gdybać. Faktem jest to, że relacja jaką z nimi masz, jest toksyczna. Zamiast opierać ją na zaufaniu do dorosłego już dziecka, wolą podejrzewać Cię o Bóg wie co. Im szybciej to przerwiesz, tym lepiej. Jeżeli masz możliwość, wyprowadź się. A jeżeli nie, odkładaj pieniądze kiedy tylko możesz, by jak najszybciej się usamodzielnić. Ewentualnie możesz jeszcze zmienić studia na zaoczne i poszukać pracy, choć to kosztowałoby mnóstwo wysiłku. Zabieranie telefonu dziecku? Prawie jak w więzieniu. Współczuję Ci, bo wiem przez co przechodzisz. Jeśli mogę zapytać - ile lat ma Twój chłopak i czym się zajmuje na codzień?Mój chłopak jest w moim wieku i studiuje zaocznie oraz dodatkowo pracuje w sklepie komputerowym. Niestety wiem ze ta relacja z rodzicami jest toksyczna, oni jednak twierdzą ze ja jestem jeszcze gówniara bo dopóki mieszkam pod ich dachem to nic nie mam do gadania. Wyprowadzka byłaby najlepsza ale kiedy raz w kłótni im to powiedzialam, że mogę się wyprowadzić to już była awantura i krzyki ze nie wiem jakie to są duże wydatki ze wrócę z podkulonym ogonem. Ja już psychicznie nie wytrzymuje, ciągle placze.. Najzabawniejsze jest to ze oni sami sobie zaprzeczają. Kiedy przyjeżdża do mnie chłopak i chciałabym coś ugotować to słyszę od mamy " ja od tego jestem, siedź z nim, nagotujesz się jeszcze w zyciu" (mama nie pracuje ) no a pozniej w kłótni co słyszę? Ze muszą go obsługiwać bo ja nie zrobię mu nic do jedzenia nawet. Boże nawet nie wiecie jaki ja mam mętlik w głowie.. tu rób tu nie rób tu krytyka.. masakra Boisz się powiedzieć ludziom co czujesz, gdyż boisz się ich trzymając to w sobie sprawiasz, że to Cię niszczy... 4 Odpowiedź przez Pawel87 2015-06-11 08:26:11 Pawel87 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-04-17 Posty: 247 Wiek: 27 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiem Z jednej strony staram się ich zrozumieć... też w przyszłości nie chciałbym przyzwalać na to, aby w moim domu ktoś "korzystał" z mojej córki, jeśli nie byłbym pewny co do zaangażowania tego chłopaka. Niestety to tylko jeden argument, który pozwala mi ich w pewnym stopniu patrząc obiektywnie... jak macie coś robić to możecie to zrobić o godzinie 16 a nie czekać specjalnie na noc... Więc jeśli ona chce Cię "uchronić" przed seksem to zakazy spędzania nocy z chłopakiem Cię przed tym nie "uchronią".Ponadto masz już 20 lat!! Gdybyś miała 16-17 lat to oczywiście sam bym na takie coś nie pozwolił. Jednak jesteś już z chłopakiem pół roku więc na pewno nie jest to dla nikogo z Was przelotny związek.. Owszem, gdyby to trwało miesiąc, też bym nie pozwalał, ale to już pół roku!To Twój pierwszy chłopak!! Gdybyś była taka, że co parę miesięcy chcesz przyprowadzać nowego chłopaka na noc, wtedy oczywiście bym też się sprzeciwiał, ale skoro jesteś dziewczyną ułożoną nie przeskakującą z kwiatka na kwiatek to..... no za moje szczere stwierdzenie, ale Twoi rodzice są dość mocno zacofani. Nie chodzi mi o sam fakt zakazu spędzania nocy, tylko o ich światopogląd i sposób rozmowy z TobąOK, między czasie jedna rzecz mi przyszła na myśl, dająca argument na ich korzyść. Mieszkasz w ICH domu, więc mają większe prawo do decydowania kto i kiedy będzie spał pod ich dachem. Jednak w tym przypadku możesz przecież iść spać do chłopaka. I problem rozwiązany, no chyba że u niego podobna sytuacja lub inna, która też to umożliwia... Skoro masz 20 lat nie musisz chyba się prosić o to gdzie i kiedy możesz wyjść...A stosowanie kar w postaci zabierania telefonu jest raczej stosowne w przypadku karania dziecka 15 letniego, choć sam się z tym nie spotkałem nigdy na swoim przykładzie. Wcale bym się nie zdziwił, jakby Ci teraz kazali stanąć w kącie na 30 minut za powie, że "powinnaś porozmawiać szczerze z rodzicami", jednak ja uważam, że rozmowa w tym przypadku nie ma sensu, bo Twoi rodzice to niestety ludzie skrajnie odporni na przyswajanie jakichkolwiek argumentów. Wiadomo, że nie musza się zgadzać z każdym Twoim zdaniem, ale jeśli zależy im na Twoim szacunku do nich to powinni chociaż wysłuchać co chcesz powiedzieć, czego potrzebujesz i co czujesz. U nich tak nie ma, są zamknięci na czyjeś zdanie, liczy się tylko to co oni myślą, a to co myślisz Ty jest dla nich rzeczą niegodną jakiejkolwiek uwagi... Podsumowując rozmowa z nimi nie ma sensu, musisz poszukać innego rozwiązania. JEdnak problemem nie jest tu zakaz spania Twojego chłopaka. Raczej powinnaś pomyśleć co zrobić by się stać niezależną od ich zdania w wielu kwestiach 5 Odpowiedź przez niebieskamonika 2015-06-11 08:33:38 niebieskamonika Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-05-16 Posty: 88 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiemTwoi rodzice mają racjespanie z chłopakiem nigdy nie bedzie samym tylko spaniemto ich dom i ich zasadyjestes dorosła;)wynajmijcie cos razem i mozecie spac ze soba do wolija tez nie sprowadzalam chlopaków na nic, ze wzgledu na szacunek do rodzicow 6 Odpowiedź przez Pawel87 2015-06-11 08:33:57 Pawel87 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-04-17 Posty: 247 Wiek: 27 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiem "Wyprowadzka byłaby najlepsza ale kiedy raz w kłótni im to powiedzialam, że mogę się wyprowadzić to już była awantura i krzyki ze nie wiem jakie to są duże wydatki ze wrócę z podkulonym ogonem. Ja już psychicznie nie wytrzymuje, ciągle placze.. "Skoro uważasz, że byłabyś w stanie się utrzymać, pogodzić studia z pracą i zarobić tyle byś miała na wynajem pokoju (czy choćby miejsca w pokoju), na studia i życie to się wyprowadź siłą Cię zatrzymać nie mogą i nawet by nie mieli jak... Co prawda mogą mówić, że powrotu do domu nie będziesz miała, ale po czasie wymiękną i może zrozumieją coś, że "uciekłaś" z domu bo Ci było w nim źle. Oni traktują Cie jak małe dziecko, więc taka wyprowadzka to dla nich jak ucieczka z domu, więc na początku się powkur..aja a potem jeszcze zmiękną i Cię będą prosić o powrót. A jeśli nie wyjdzie Ci z utrzymaniem się samej to najwyżej wrócisz z podkulonym ogonem. Miejsce na powrót masz "Najzabawniejsze jest to ze oni sami sobie zaprzeczają. Kiedy przyjeżdża do mnie chłopak i chciałabym coś ugotować to słyszę od mamy " ja od tego jestem, siedź z nim, nagotujesz się jeszcze w zyciu" (mama nie pracuje ) no a pozniej w kłótni co słyszę? Ze muszą go obsługiwać bo ja nie zrobię mu nic do jedzenia nawet. Boże nawet nie wiecie jaki ja mam mętlik w głowie.. tu rób tu nie rób tu krytyka.. "I to kolejny powód by myśleć, że oni sami nie wiedzą chcą, Dla nich dobre nie jest to co sami uważają za dobre, ale to co jest przeciwne Tobie. Nawet gdy myślą tak samo jak Ty to i tak robią wszystko na odwrót by tylko się Tobie sprzeciwić 7 Odpowiedź przez Cyngli 2015-06-11 08:56:08 Cyngli Gość Netkobiet Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiem Dopóki mieszkasz u rodziców i jesteś na ich utrzymaniu, to niestety musisz się dostosować do zwyczajów panujących w ma innej rady, jak tylko wziąć życie w swoje ręce, usamodzielnić się i zmienić lokum. I decydować o sobie w rodzice to dorośli ludzie, którzy się nie zmienią. Więc tylko od Ciebie zależy, co dalej. 8 Odpowiedź przez Saasi95 2015-06-11 09:17:15 Saasi95 Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-06-11 Posty: 35 Wiek: 20 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiem Pawel87 napisał/a:Z jednej strony staram się ich zrozumieć... też w przyszłości nie chciałbym przyzwalać na to, aby w moim domu ktoś "korzystał" z mojej córki, jeśli nie byłbym pewny co do zaangażowania tego chłopaka. Niestety to tylko jeden argument, który pozwala mi ich w pewnym stopniu patrząc obiektywnie... jak macie coś robić to możecie to zrobić o godzinie 16 a nie czekać specjalnie na noc... Więc jeśli ona chce Cię "uchronić" przed seksem to zakazy spędzania nocy z chłopakiem Cię przed tym nie "uchronią".Ponadto masz już 20 lat!! Gdybyś miała 16-17 lat to oczywiście sam bym na takie coś nie pozwolił. Jednak jesteś już z chłopakiem pół roku więc na pewno nie jest to dla nikogo z Was przelotny związek.. Owszem, gdyby to trwało miesiąc, też bym nie pozwalał, ale to już pół roku!To Twój pierwszy chłopak!! Gdybyś była taka, że co parę miesięcy chcesz przyprowadzać nowego chłopaka na noc, wtedy oczywiście bym też się sprzeciwiał, ale skoro jesteś dziewczyną ułożoną nie przeskakującą z kwiatka na kwiatek to..... no za moje szczere stwierdzenie, ale Twoi rodzice są dość mocno zacofani. Nie chodzi mi o sam fakt zakazu spędzania nocy, tylko o ich światopogląd i sposób rozmowy z TobąOK, między czasie jedna rzecz mi przyszła na myśl, dająca argument na ich korzyść. Mieszkasz w ICH domu, więc mają większe prawo do decydowania kto i kiedy będzie spał pod ich dachem. Jednak w tym przypadku możesz przecież iść spać do chłopaka. I problem rozwiązany, no chyba że u niego podobna sytuacja lub inna, która też to umożliwia... Skoro masz 20 lat nie musisz chyba się prosić o to gdzie i kiedy możesz wyjść...A stosowanie kar w postaci zabierania telefonu jest raczej stosowne w przypadku karania dziecka 15 letniego, choć sam się z tym nie spotkałem nigdy na swoim przykładzie. Wcale bym się nie zdziwił, jakby Ci teraz kazali stanąć w kącie na 30 minut za powie, że "powinnaś porozmawiać szczerze z rodzicami", jednak ja uważam, że rozmowa w tym przypadku nie ma sensu, bo Twoi rodzice to niestety ludzie skrajnie odporni na przyswajanie jakichkolwiek argumentów. Wiadomo, że nie musza się zgadzać z każdym Twoim zdaniem, ale jeśli zależy im na Twoim szacunku do nich to powinni chociaż wysłuchać co chcesz powiedzieć, czego potrzebujesz i co czujesz. U nich tak nie ma, są zamknięci na czyjeś zdanie, liczy się tylko to co oni myślą, a to co myślisz Ty jest dla nich rzeczą niegodną jakiejkolwiek uwagi... Podsumowując rozmowa z nimi nie ma sensu, musisz poszukać innego rozwiązania. JEdnak problemem nie jest tu zakaz spania Twojego chłopaka. Raczej powinnaś pomyśleć co zrobić by się stać niezależną od ich zdania w wielu kwestiachDokładnie już nie jedna osoba powiedziała, że są zacofani.. I już też tak twierdzę. Bo oni mają te swoje tradycje i nie chcą w żaden sposób ich złamać. Powiem Ci ze jakoś lepiej mi sie zrobiło po tym co napisałeś.. I tak jak napisałeś, rozmowa nie ma sensu.. bo dla nich to moje zdanie sie nie liczy, oni wiedza najlepiej. Wiesz co, też powiedziałam im ze gdybym spala z innym chłopakiem co tydzień to to byłby burdel.. no ale nie chłopaka spać w sumie bym mogła jego rodzice sa w porzadku, ale moi nie chca nawer slyszec o tym ze bede spala poza domem, dlatego zawsze mowie ze jade do koleżanki.. A i tak później słyszę ze " co rodzice koleżanki pomyślą, Ze nie masz domu.. jak to wygląda żeby po kolezankach spac".. Są zacofani i to ostro. Mam młodszego brata(17lat) ion jest bardziej pyskaty ode mnie i czesto im mowi jacy to oni sa nienowocześni.. niestety ich doprowadza to do szału i twierdza ze mamy za malo rygoru.. Nie chodzi mi tylko o to ze nie moge z chlopakiem spac.. chodzi o to, ze nie moge robić nic bez wcześniejszego zapytania o zgodę.. mówię tu np o wyjazdach z przyjaciółmi na weekend, wypadami do kina czy do samego miasta... traktują mnie jak dziecko, chyba nie dociera do nich ze ja tez muszę kiedyś dorosnąć. Boisz się powiedzieć ludziom co czujesz, gdyż boisz się ich trzymając to w sobie sprawiasz, że to Cię niszczy... 9 Odpowiedź przez oldorando 2015-06-11 09:24:09 oldorando Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-13 Posty: 6,863 Wiek: 41 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiem doroslosc nie polega na byciu bardziej pyskata, i na egzekwowaniu swojej woli w domu rodzicow- tylko na byciu raczej samodzielna nie jestes- wiele kobiet w wieku 20 lat ma wlasne dzieci, i mieszka na swoim, czasem studiuja za granica, mieszkaja w akademikach, a rodzicow odwiedzaja od swieta- maja swoje zycie, sami o sobie twoj post brzmi troche infantylnie..... "wszyscy pragną twojego dobra,wiec nie pozwól go sobie odebrać" 10 Odpowiedź przez Saasi95 2015-06-11 09:29:06 Saasi95 Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-06-11 Posty: 35 Wiek: 20 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiem Boli mnie to, Ze nie moge z nimi pogadać, Ze nie liczą się z moim zdaniem, z moją opinią i wgl ze mną... Kiedy podaje swoje argumenty oni przerywają mi krzykiem, że to ich zasady tu panują a nie moje, że własnemu dziecku mogę w przyszłości na wszytko pozwalać to wychowam w taki sposób według nich " dziw*e"..... miło. Chętnie bym się wyprowadzila, naprawde ale ja już widzę ten cyrk... moja mama cierpi na nadciśnienie... I zawsze w kłótni podskakuje jej cisnienie, zle sie czuje i wyglada tak nie raz zle ze trzeba karetke wzywac. krzyczy mi ze ją wykoncze ze przeze mnie umrze. Zawsze chciałam mieszkać w Anglii kiedy mówiłam im o tym słyszałam tylko " matkę wykonczysz. Jak się wyprowadzisz to juz nie jestesmy twoimi rodzicami i znajdź sobie nowych".. Boisz się powiedzieć ludziom co czujesz, gdyż boisz się ich trzymając to w sobie sprawiasz, że to Cię niszczy... 11 Odpowiedź przez Saasi95 2015-06-11 09:32:39 Ostatnio edytowany przez Saasi95 (2015-06-11 09:33:33) Saasi95 Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-06-11 Posty: 35 Wiek: 20 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiem oldorando napisał/a:doroslosc nie polega na byciu bardziej pyskata, i na egzekwowaniu swojej woli w domu rodzicow- tylko na byciu raczej samodzielna nie jestes- wiele kobiet w wieku 20 lat ma wlasne dzieci, i mieszka na swoim, czasem studiuja za granica, mieszkaja w akademikach, a rodzicow odwiedzaja od swieta- maja swoje zycie, sami o sobie twoj post brzmi troche infantylnie.....Chętnie sama już mieszkałabym na swoim tylko przeszkodę stanowi to ze rodzice staraja się mnie zastraszyć. Napisałam o tym powyżej. Ale rozumiem Pani zdanie.. Boisz się powiedzieć ludziom co czujesz, gdyż boisz się ich trzymając to w sobie sprawiasz, że to Cię niszczy... 12 Odpowiedź przez Elede 2015-06-11 09:42:02 Elede Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-08-18 Posty: 473 Wiek: 40 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiem Każdy dojrzewa we własnym tempie, ja np. w wieku 20 lat w wielu sprawach miałam mentalność 15latki, pomimo, że wyjechałam na studia i w części zarabiałam na swoje utrzymanie. Autorko, niestety twoi rodzice, a chyba zwłaszcza mama, to nieźli manipulanci. Dojrzałość, dorosłość polega też na zrozumieniu, że jesteś osobą psychicznie odrębną od swoich rodziców, nawet jeśli nadal cię utrzymują i mieszkasz z nimi. Oni też powinni to rozumieć, ale na to są zerowe szanse. Twoja matka pięknie i przykładowo Tobą manipuluje, grając na twoich uczuciach i wpędzając cię w poczucie winy. Muszisz zrozumieć, a to niełatwe, że to są ludzie dorośli, ale niedoskonali i się raczej nie zmienią. To ty musisz podjąć wysiłek oddzielenia się od nich, nawet za cenę obrazy, histerii i wmawiania tobie, że jesteś najgorszą córką i matki zdrowie przez ciebie cierpi - wiedz o tym, że takie zagrywki są nie fair i nie możesz im ulegać. Z tego co piszesz, widzę, że zaczynasz już powoli rozumieć, że tak dalej być nie może, na szali jest twoje życie - przeżyte po twojemu, a nie tak jak widzą je rodzice, czy owi mityczni 'ludzie', którzy oczywiście nie mają nic innego do roboty, tylko patrzeć i komentować czy śpisz ze swoim chło[pakiem Podpisuję się też pod powyższymi postami dotyczącymi konieczności usamodzielnienia się - może nie zaczynaj od razu od wyprowadzki, ale od znalezienia jakieś pracy, np. dorywczej, nie reagowaniu na ich komentarze, nie przyjmowaniu ich do siebie - takie stopniowe uniezależnianie się psychiczne, a dopiero potem dalsze kroki. Pamiętaj, że naturalna kolej rzeczy jest taka, że dzieci dorastają, mają swoje pomysły na życie - mają do tego prawo. Według prawa ty też jesteś dorosła, tylko musisz to zrozumieć i przyjąć z wszystkimi konsekwencjami, takimi jak np. to, że rodzice nie muszą cię utrzymywać, tak samo jak ty nie musisz z nimi mieszkać. Możesz wyjechać nawet do Australii, tylko .... no właśnie, powinnaś być gotowa na takie kroki emocjonalnie i finansowo. Powodzenia Michałek 13 Odpowiedź przez Saasi95 2015-06-11 09:54:46 Ostatnio edytowany przez Saasi95 (2015-06-11 09:55:12) Saasi95 Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-06-11 Posty: 35 Wiek: 20 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiem Elede napisał/a:Każdy dojrzewa we własnym tempie, ja np. w wieku 20 lat w wielu sprawach miałam mentalność 15latki, pomimo, że wyjechałam na studia i w części zarabiałam na swoje utrzymanie. Autorko, niestety twoi rodzice, a chyba zwłaszcza mama, to nieźli manipulanci. Dojrzałość, dorosłość polega też na zrozumieniu, że jesteś osobą psychicznie odrębną od swoich rodziców, nawet jeśli nadal cię utrzymują i mieszkasz z nimi. Oni też powinni to rozumieć, ale na to są zerowe szanse. Twoja matka pięknie i przykładowo Tobą manipuluje, grając na twoich uczuciach i wpędzając cię w poczucie winy. Muszisz zrozumieć, a to niełatwe, że to są ludzie dorośli, ale niedoskonali i się raczej nie zmienią. To ty musisz podjąć wysiłek oddzielenia się od nich, nawet za cenę obrazy, histerii i wmawiania tobie, że jesteś najgorszą córką i matki zdrowie przez ciebie cierpi - wiedz o tym, że takie zagrywki są nie fair i nie możesz im ulegać. Z tego co piszesz, widzę, że zaczynasz już powoli rozumieć, że tak dalej być nie może, na szali jest twoje życie - przeżyte po twojemu, a nie tak jak widzą je rodzice, czy owi mityczni 'ludzie', którzy oczywiście nie mają nic innego do roboty, tylko patrzeć i komentować czy śpisz ze swoim chło[pakiem Podpisuję się też pod powyższymi postami dotyczącymi konieczności usamodzielnienia się - może nie zaczynaj od razu od wyprowadzki, ale od znalezienia jakieś pracy, np. dorywczej, nie reagowaniu na ich komentarze, nie przyjmowaniu ich do siebie - takie stopniowe uniezależnianie się psychiczne, a dopiero potem dalsze kroki. Pamiętaj, że naturalna kolej rzeczy jest taka, że dzieci dorastają, mają swoje pomysły na życie - mają do tego prawo. Według prawa ty też jesteś dorosła, tylko musisz to zrozumieć i przyjąć z wszystkimi konsekwencjami, takimi jak np. to, że rodzice nie muszą cię utrzymywać, tak samo jak ty nie musisz z nimi mieszkać. Możesz wyjechać nawet do Australii, tylko .... no właśnie, powinnaś być gotowa na takie kroki emocjonalnie i finansowo. Powodzenia Dziękuję za zrozumienie i uwagi! Wezmę to wszystko do serca, bo to prawda, oni grają na moich uczuciach a ja później przez to mam zarwane nocki i nie mogę skupić się na nauce. Ma Pani rację.. muszę mniej zwracać uwagę na ich groźby i komentarze w moim kierunku. Bo w przeciwnym wypadku sie wykoncze psychicznie. Dziękuję! Lepiej mi o wiele dzięki temu forum. Boisz się powiedzieć ludziom co czujesz, gdyż boisz się ich trzymając to w sobie sprawiasz, że to Cię niszczy... 14 Odpowiedź przez Elede 2015-06-11 10:08:51 Elede Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-08-18 Posty: 473 Wiek: 40 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiem Proszę bardzo Jesteś naprawdę w fajnym wieku i wydajesz się być bardzo poukładaną osobą. Pamiętaj jednak - jest takie powiedzienie: grzeczne dziewczynki idą do nieba, a niegrzeczne - tam gdzie chcą Jest nawet książka o tym tytule. \nie chodzi o to, żeby się z rodzicami kłócić czy kompletnie zrywać kontakt, ale jednak asertywnie i stanowczo sie od nich oddzielać i realizować swój plan na życie. Pamiętaj, że oni nie chcą dla ciebie źle, kochają cię na swój sposób, ale inaczej nie umieją funkcjonować. Poczytaj sobie o relacjach w rodzinie, jest wiele książek np. 'żyć w rodzinie i przetrwać' - to napisał ten komik John Cleese, albo o asertywności 'stanowczo,łagodnie, bez lęku' (nie pamietam autora). Michałek 15 Odpowiedź przez Saasi95 2015-06-11 10:17:03 Saasi95 Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-06-11 Posty: 35 Wiek: 20 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiem Elede napisał/a:Proszę bardzo Jesteś naprawdę w fajnym wieku i wydajesz się być bardzo poukładaną osobą. Pamiętaj jednak - jest takie powiedzienie: grzeczne dziewczynki idą do nieba, a niegrzeczne - tam gdzie chcą Jest nawet książka o tym tytule. \nie chodzi o to, żeby się z rodzicami kłócić czy kompletnie zrywać kontakt, ale jednak asertywnie i stanowczo sie od nich oddzielać i realizować swój plan na życie. Pamiętaj, że oni nie chcą dla ciebie źle, kochają cię na swój sposób, ale inaczej nie umieją funkcjonować. Poczytaj sobie o relacjach w rodzinie, jest wiele książek np. 'żyć w rodzinie i przetrwać' - to napisał ten komik John Cleese, albo o asertywności 'stanowczo,łagodnie, bez lęku' (nie pamietam autora).Tak, wiem, to fajny wiek więc nie chce go zmarnować na płakaniu i kłótniach z rodzicami. Wiem, że nie chcą źle, też ich kocham ale oni za bardzo moja miłość wykorzystują.. ok wszystkie te uwagi wezmę do siebie i sięgnę po którąś z książek Dziekuje raz jeszcze! Boisz się powiedzieć ludziom co czujesz, gdyż boisz się ich trzymając to w sobie sprawiasz, że to Cię niszczy... 16 Odpowiedź przez maniek_z_maniek 2015-06-11 10:32:11 maniek_z_maniek Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-10-06 Posty: 3,299 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiem Cynicznahipo napisał/a:Dopóki mieszkasz u rodziców i jesteś na ich utrzymaniu, to niestety musisz się dostosować do zwyczajów panujących w ma innej rady, jak tylko wziąć życie w swoje ręce, usamodzielnić się i zmienić lokum. I decydować o sobie w rodzice to dorośli ludzie, którzy się nie zmienią. Więc tylko od Ciebie zależy, co tematów były tu "setki". To oczywiste, że w domu rodziców obowiązuja ich zasady. Jeśli ktoś chce żyć po swojemu musi się usamodzielnić lokalowo i finansowo. W końcu to też jest jakieś kryterium wszystko wrzucasz do jednego worka:"mając 20lat muszę pytać się ich o zgodę czy mogę wyjść do kina, czy mogę kupić buty.. nawet u koleżanek nie moge spac bo słyszę tylko " a co ty domu nie masz? "Co innego jest bowiem pojscie do kina a co innego spanie u kolezanki a w rzeczywistosci z chlopakiem bo przeciez do tego rozdzielic sprawy wazne od mniej waznych. W tych pierwszych szukac autonomii, w tych drugich kompromisu z rodzicami lub sie usamodzielnic. Veritas in omnem partem sui eadem est 17 Odpowiedź przez mysterious_chocolate 2015-06-11 11:46:45 mysterious_chocolate Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-09-16 Posty: 2,108 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiem oldorando napisał/a:doroslosc nie polega na byciu bardziej pyskata, i na egzekwowaniu swojej woli w domu rodzicow- tylko na byciu raczej samodzielna nie jestes- wiele kobiet w wieku 20 lat ma wlasne dzieci, i mieszka na swoim, czasem studiuja za granica, mieszkaja w akademikach, a rodzicow odwiedzaja od swieta- maja swoje zycie, sami o sobie twoj post brzmi troche infantylnie.....A jak ma się zachowywać osoba, którą traktuje się jak dziecko?? Nawet jeśli jest infantylna(choć ja tak nie uważam), to jest to wynik postawy rodziców - chcąc nie chcąc dopasowuje się do ich oczekiwań. To błądWybacz, że to napiszę ale Twoja matka jest wredna. Trzeba być naprawdę okrutnym, by grać ludzkimi uczuciami tak, jak robi to ta kobieta. To ma być matka?Moja rada - uciekaj, póki możesz. Jeśli tego nie zrobisz, zniszczą Ci psychikę(o ile już tego nie zrobili)A do wyprowadzki, to tak długo jak studiujesz, możesz ubiegać się o alimenty. Zawsze to kilka stówek więcej Co do literatury psychologicznej, która mogłaby Ci pomóc, polecam gorąco książki Tadeusza Niwińskiego, zwłaszcza pt. "JA" Jest to książka, która pokazuje jak wielki wpływ ma każdy na samego siebie i o sile woli. Tak naprawdę możesz wszystko Otwiera oczy na wiele istotnych -po tym, co napisała autorka wątpię by było możliwe pójście z nimi na jakikolwiek kompromis. Oni są typem ludzi, który nie akceptuje tego, że ich dziecko ma własną wolę i za wszelką cenę chcą ją stłamsić. Owszem, kochają ją. Chorą, obsesyjną miłością. 18 Odpowiedź przez amikaa 2015-06-11 12:22:43 amikaa Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-06-10 Posty: 4 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiemMoim zdaniem rodzice psują Ci życie, spakuj się i idź na swoje. 19 Odpowiedź przez Cyngli 2015-06-11 12:55:24 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-06-11 12:56:54) Cyngli Gość Netkobiet Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiem Saasi95 napisał/a:Chętnie bym się wyprowadzila, naprawde ale ja już widzę ten cyrk... moja mama cierpi na nadciśnienie... I zawsze w kłótni podskakuje jej cisnienie, zle sie czuje i wyglada tak nie raz zle ze trzeba karetke wzywac. krzyczy mi ze ją wykoncze ze przeze mnie to mieszkaj u starych aż do usranej śmierci i dalej narzekaj, skoro nie umiesz nic zrobić w kierunku polepszenia z takimi ludźmi nie da się iść na kompromis, bo im się wydaje, że wszystko wiedzą najlepiej, a reszta nie ma nic do gadania. 20 Odpowiedź przez kobietaOna 2015-06-11 13:47:41 kobietaOna Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-11-23 Posty: 101 Wiek: 27 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiem Nie napiszę nic nowego, powinnaś chociaż na jakiś czas się wyprowadzić, wtedy zauważysz, że Wasze relacje się poprawią, wiem to po sobie wtedy odwiedziny bardziej cieszą. Z drugiej strony też Cie rozumiem, bo skąd wziąć pieniądze na wynajem, łatwo jest mówić, ale rzeczywistość okazuje się brutalniejsza. "ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy" 21 Odpowiedź przez bakalia 2015-06-11 13:50:37 bakalia Netbabeczka Nieaktywny Zawód: studentka Zarejestrowany: 2014-04-17 Posty: 463 Wiek: 24 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiem Myślę, że masz o wiele większy problem niż tylko to, że "nie możesz spać ze swoim chłopakiem". O ile jestem w stanie zrozumieć, że nie życzą sobie, aby Twój chłopak nocował u Ciebie, o tyle w innych kwestiach faktycznie, najprawdopodobniej przesadzają. Z tego co piszesz, można stwierdzić, że jesteś trzymana pod kloszem, ale znamy jedynie Twoją opinię. Nie wiem, jak to widzą Twoi rodzice. Może po prostu faktycznie nie zachowujesz się dojrzale, więc nie mają ku temu powodów, by tak Cię traktować. Tym "pyskowaniem" nic nie osiągniesz i tylko ich utwierdzasz w swoim przekonaniu. Sztuką jest rozmawiać, negocjować, przedstawić racjonalne argumenty. Potrafisz to?Co do nocowania. Niektórzy ludzie po prostu mają takie, a nie inne poglądy i ich do tego nie przekonasz. Z resztą, to pół roku to wcale nie jest jakoś długo. Dla przykładu- jestem od Ciebie starsza, także i "staż związku" mam dłuższy, a i tak staram się unikać nocowania u chłopaka, gdy nie ma "wolnej chaty". Jasne, że w ciągu dwóch lat zdarzyło mi się nocować, gdy także była "teściowa", ale to raczej sytuacje typu powrót z wesela, jakaś większa impreza, bardzo wczesny wyjazd następnego dnia. Mój chłopak chciałby, żebym częściej nocowała, teściowa też ponoć nie ma nic przeciwko, ale najnormalniej w świecie nie jest to dla mnie zbyt komfortowa sytuacja. No, bo raczej łatwo można się domyślić, po co zostaje się na noc. Jak to mówią: "czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal". Matka mojego chłopaka może mieć mniejszą lub większą pewność, że współżyjemy, ale to nie znaczy, że ma w tym, jakby na to nie patrzeć "brać udział". Dlatego też naprawdę jestem w stanie zrozumieć Twoich rodziców. Sama nie wiem, jak bym postąpiła, gdybym miała dziecko i ono chciałoby sobie drugą połówkę na noc. Jestem dość liberalną osobą, więc w przypadku osobników +20 lat, myślę, że bym na to przymknęła oko. Na nastolatków- nie sądzę. Rada? Nie napisze Ci nic innego. Dopóki mieszkasz pod ich domem, chcesz czy nie- musisz się dostosowywać do reguł w nim panujących. Nie chcą, byś sprowadzała chłopaka na noc, nie chcą mieć świadomości, że uprawiacie seks dwa pokoje dalej- mają do tego prawo. Będziesz na tyle dorosła, żeby się sama utrzymać i wyprowadzić- proszę bardzo. Wtedy nie będą mieli prawa Ci mówić, z kim możesz spać, a z kim nie. Póki co, czy Ci się to podoba, czy nie- mają takie prawo. 22 Odpowiedź przez kareninka 2015-06-11 14:13:42 kareninka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-02-25 Posty: 837 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiemNo trudno. Rodziców nie wychowasz, chociaż faktycznie przeginają. Załatw sobie pracę w miarę możliwości i spróbuj się usamodzielnić. U mnie nie jest tak schizowo w domu, ale gdy ja lub moje siostry przyprowadzamy chłopaka do domu, to przed zaręczynami nie możemy spać w jednym łóżku, a nawet pokoju. Moi rodzice mają takie zasady i nie zamierzam się z nimi na ten temat kłócić. Oni dają mi pieniądze, wychowali mnie, to ich dom, więc się liczę z ich zdaniem. A jeśli chodzi o meldowanie się, to nie muszę, ale sama z siebie to robię, zeby wiedzieli gdzie będę i kiedy wrócę, żeby się nie martwili. Taki przydupas ze mnie, ale to raczej dla mojego i ich dobra. Spróbuj na to spojrzeć właśnie w ten sposób. Poza tym Twoja mama powinna Ci ufać, skoro nigdy jej nie zawiodłaś. Proponuję porozmawiać, powiedzieć, że przecież nigdy im żadnej akcji nie wywinęłaś, zawsze dotrzymujesz słowa itd., więc mogliby Cię obdarzyć zaufaniem, bo się czujesz o sypianie z chłopakiem nie walcz. Po prostu odpuść. Ich dom- ich zasady nie ma sensu drzeć kotów o głupoty. Relacje z rodziną są ważniejsze niż nocne przytulenie do się nie usamodzielnisz niewiele będziesz miała do gadania. 23 Odpowiedź przez vinnga 2015-06-11 15:06:25 vinnga 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-01-19 Posty: 17,298 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiem Trochę mnie bawi, kiedy dzieci oczekują, że zacznie się ich traktować jak dorosłych tylko dlatego, że mają ileś tam lat...Z Twojego opisu wynika, że jesteś całkowicie uzależniona od rodziców - i finansowo i emocjonalnie. Ponieważ nie oderwałaś się od nich w najmniejszym stopniu, więc oni nadal realizują na Tobie swój model wychowawczy. W sumie mają do tego podstawy i prawo. A że ich model nie jest doskonały - no cóż. Właściwie w każdej rodzinie jest coś, co nie pasuje niektórym się pytać czy możesz sobie coś kupić? A za czyje pieniądze robisz te zakupy? Masz jakieś obowiązki domowe? Jakie masz wyniki na studiach? W jaki sposób pokazujesz rodzicom, że stajesz się dorosła? Zamiast forsować bardzo radykalny krok (nocowanie chłopaka) - lepiej zajmij się małymi kroczkami. Zacznij samodzielnie podejmować różne decyzje. Zacznij walczyć o prawo do gotowania ( ). Znajdź sobie jakieś dorywcze źródła dochodów - niezależność finansowa najlepiej przekonuje o samodzielności latorośli. No i zacznij myśleć JAK się całkowicie usamodzielnić, zamiast rozpaczać, że rodzice powinni się zmienić... 24 Odpowiedź przez Ślimaczyca 2015-06-11 15:51:40 Ostatnio edytowany przez Ślimaczyca (2015-06-11 15:55:52) Ślimaczyca Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-29 Posty: 531 Wiek: '92 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiem Saasi, jakbym czytała o mojej matce...Uciekaj, to Cię zniszczy! Postaraj się o stypendium na uczelni, Twoi rodzice mają OBOWIĄZEK alimentacyjny jeśli studiujesz, mozesz pójść do sądu, jeśli będą robić problemy. Wynajmij choćby pokój, ale odetnij sie od rodziców. To, co robi Twoja matka, to szantaż emocjonalny, nie pozwól sobą 20lat, najwyższa pora wziąć się za życie!Moja matka też mi mówiła, ze nie poradze sobie sama, nie utrzymam się. Teraz zarabiam niewiele mniej niż ona i nie biorę od niej ani złotówki, od września będę zarabiać sporo więcej niż ona, żyję, utrzymuję się. Nie martw się, poradzisz z takimi ludźmi nie da się pójść na kompromis. To, że wywalczy sobie możliwość gotowania (w ogóle co? To przecież uwłaczające, walczyć o coś takiego, to jest poniżanie i przemoc psychiczna dla dziecka), to zajmie jej to tyle czasu i energii, że do następnej "walki o swoje" nie bedzie miała sił... 25 Odpowiedź przez vinnga 2015-06-11 16:12:05 vinnga 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-01-19 Posty: 17,298 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiem Ślimaczyco, ja wychowałam się również słuchając słynnego: "dopóki mieszkasz pod moim dachem". Ale ja to przyjęłam do wiadomości. Mój chłopak po raz pierwszy przenocował pod dachem moich rodziców jak już mieliśmy dziecko Nie ma sensu walczyć z wiatrakami i oczekiwać zmiany od innych. Całą energię należy spożytkować na zmianę własnego życia. Chciałam sobie coś kupić - zbierałam jagody, zrywałam porzeczki i wykonywałam wszelkie cięższe prace fizyczne staruszce sąsiadce. Chciałam być pod "swoim dachem" to się wyprowadziłam zaraz po maturze. Rodzice nie chcieli, żebym studiowała dziennie ("i tak się nie dostaniesz", "nie możemy cię przez 5 lat utrzymywać"), więc orzekłam, że nie oczekuję utrzymywania i "to ja wam pokażę". Pogodziłam studia dzienne z całkowitym utrzymaniem swojej osoby w obcym mieście. Ale ja nie zmarnowałam nawet minuty na zastanowianie się jak przekonać rodziców, żeby zmienili swoje zdanie. Desperacko, z pełną świadomością konsekwencji moich decyzji - realizowałam mój plan na życie. Dopóki mieszkałam z rodzicami - nie miałam nic do gadania. Kiedy zobaczyli, że sobie radzę (i to dobrze) sama - oni nie mili nic do gadania Teraz mam super stosunki z rodzicami. Po prostu lepiej działa pokazanie dorosłości niż przekonywanie o niej, kiedy dowodów brak...Nie, nie twierdzę, że rodzice autorki zachowują się super. Twierdzę jednak, że nic jej biadolenie nie da. Lepiej się wziąć garść i argumentować swoje stanowisko czynami 26 Odpowiedź przez Ślimaczyca 2015-06-11 16:24:55 Ślimaczyca Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-29 Posty: 531 Wiek: '92 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiem vinnga napisał/a:Ślimaczyco, ja wychowałam się również słuchając słynnego: "dopóki mieszkasz pod moim dachem". Ale ja to przyjęłam do wiadomości. Mój chłopak po raz pierwszy przenocował pod dachem moich rodziców jak już mieliśmy dziecko Nie ma sensu walczyć z wiatrakami i oczekiwać zmiany od innych. Całą energię należy spożytkować na zmianę własnego życia. Chciałam sobie coś kupić - zbierałam jagody, zrywałam porzeczki i wykonywałam wszelkie cięższe prace fizyczne staruszce sąsiadce. Chciałam być pod "swoim dachem" to się wyprowadziłam zaraz po maturze. Rodzice nie chcieli, żebym studiowała dziennie ("i tak się nie dostaniesz", "nie możemy cię przez 5 lat utrzymywać"), więc orzekłam, że nie oczekuję utrzymywania i "to ja wam pokażę". Pogodziłam studia dzienne z całkowitym utrzymaniem swojej osoby w obcym mieście. Ale ja nie zmarnowałam nawet minuty na zastanowianie się jak przekonać rodziców, żeby zmienili swoje zdanie. Desperacko, z pełną świadomością konsekwencji moich decyzji - realizowałam mój plan na życie. Dopóki mieszkałam z rodzicami - nie miałam nic do gadania. Kiedy zobaczyli, że sobie radzę (i to dobrze) sama - oni nie mili nic do gadania Teraz mam super stosunki z rodzicami. Po prostu lepiej działa pokazanie dorosłości niż przekonywanie o niej, kiedy dowodów brak...Nie, nie twierdzę, że rodzice autorki zachowują się super. Twierdzę jednak, że nic jej biadolenie nie da. Lepiej się wziąć garść i argumentować swoje stanowisko czynami Znadzam się, dopóki nie ucieknie z domu, nic nie ugra. Dlaczego więc napisaaś wcześniej, żeby próbowała znaleźć kompromis np. w sprawie gotowania? To przecież nijak ma się do Twojej ostatniej wypowiedzi... 27 Odpowiedź przez oldorando 2015-06-11 16:57:07 oldorando Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-13 Posty: 6,863 Wiek: 41 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiem ja tu widze kolejna supportofoscar..... "wszyscy pragną twojego dobra,wiec nie pozwól go sobie odebrać" 28 Odpowiedź przez sabikja91 2015-06-11 17:35:40 sabikja91 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-06-11 Posty: 4 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiem Niestety z jednej strony powinnaś uszanować ich decyzję bo to ich dom - ich zasady, a z drugiej to trochę niepoważne z ich strony bo masz 20 a nie 15 lat i jesteś już dorosłą osobą. A jak zapatrują się na to rodzice Twojego chłopaka? 29 Odpowiedź przez vinnga 2015-06-11 17:54:26 vinnga 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-01-19 Posty: 17,298 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiem Ślimaczyco, niezupełnie chodziło mi o kompromis. Chodziło mi o stopniowe udowadnianie, że jest się dorosłą. Autorka wspomniała o tym, że jej mama nie pozwala jej przygotować jedzenia dla chłopaka, tylko sama je robi. Od przeforsowania takich rzeczy należy zaczynać, a nie od nocowania chłopaka. Nocowanie to temat bardzo kontrowersyjny i wielu dużo bardziej liberalnych rodziców nie chce o tym słyszeć. A autorka tupie uszami, że jest dorosła i...nadal pozwala się mamusi obsługiwać i traktować jak dziecko. I demonstruje swoją dziecinną filozofię. Pół roku to związek na dobre i na złe, oni NA PEWNO będą tylko spać, oni KONIECZNIE muszą ze sobą spać (???). To bardzo dziecinne. Rozumiem autorkę, bo sama też byłam w jej wieku taka postrzelona, ale, po latach, w całej okazałości widzę infantylność takiego rozumowania. 30 Odpowiedź przez janis1609 2015-06-11 18:10:44 janis1609 Wróżka Bajuszka Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-02-22 Posty: 221 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiemJa uważam, że jedynym wyjściem jest odcięcie pępowiny i usamodzielnienie się. W wieku studenckim jest mnóstwo możliwości pracy. Jesteś w stanie za to wynająć sobie jakiś pokój w mieszkaniu studenckim. Może wynajmijcie cos razem z chłopakiem? Można zacząć od zwykłego dwuosobowego mimo ukończenia szkoły średniej rodzice dalej tak krótko Cię trzymają to to się nie zmieni. Jestem w stanie zrozumieć konserwatywnych rodziców, którzy nie pozwalają córke sypiać z facetem pod ich własnych dachem, ale już zakazy wychodzenia z domu, imprezowania w wieku 20lat uważam za przesadę, bo kiedy jak nie teraz masz imprezować. Będziesz miała w przyszłości żal do rodziców za to, że zamknęli Cię w domu. 31 Odpowiedź przez Iris7 2015-06-11 18:22:21 Iris7 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-07-08 Posty: 1,779 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiem Jeśli chodzi o to nocowanie chłopaka, to nawet bym nie wpadła na pomysł (gdybym go miała ), by prosić o coś takiego moją mamę. Reszta spraw rzeczywiście nie wygląda dobrze. Musisz przekalkulować czy na kierunku, na którym jesteś dałabyś radę pracować i utrzymać się sama. Przyznam szczerze, że miałam w tym roku okres, że myślałam, że w domu już nie wytrzymam. Moja mama ma depresję i niekiedy ma gorszy czas (dużo gorszy), co niestety bardzo negatywnie odbija się na mnie i siostrze. Nie żebym chciała ją zostawiać z tym samą, ale w sytuacji, w której nie chce się leczyć i jednocześnie sprowadza swoim zachowaniem moją samoocenę do poziomu podłogi, chyba jest to zrozumiałe. Doszłam jednak do wniosku, że nie ma co szaleć. Wiem, że nie byłabym w stanie pogodzić mojego kierunku z pracowaniem na etat. Za same alimenty może EWENTUALNIE wynajęłabym pokoik. A co z jedzeniem, rachunkami i innymi wydatkami? Zagryzłam zęby, teraz poprawiło się i decyzji nie żałuję. Studia to dla mnie priorytet. Może teraz muszę się czasem dostosować, bo to w końcu jej dom, ale wiem że za 5 lat będę zarabiać tyle, by być całkowicie niezależną. Moja mama też czasem ucieka się do szantażu emocjonalnego (ale jest to bardziej niewinne niż w przypadku Twojej mamy ), jednak nie mam takich ograniczeń jak ty. Nie muszę mówić gdzie, kiedy i z kim wychodzę. Chyba, że jakoś późno, to wtedy chce wiedzieć, bo zwyczajnie w świecie się martwi, to zrozumiałe. 32 Odpowiedź przez Ślimaczyca 2015-06-11 18:31:40 Ślimaczyca Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-29 Posty: 531 Wiek: '92 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiemStudent może bez problemu utrzymać sie sam, oczywiście bez szaleństw i wakacji w Turcji, ale nie wierzę, że w mieście, bo na wsiach uniwersytetów nie ma, nie można znaleźć dorywczej pracy na weekendy za nawet 250zł/miesiąc, postarać się o stypendium, do tego nawet 400zł od rodzicow i ma się spokoojnie 1500zł, a za tyle można spokojnie wynająć pokój i nawet posmarować czymś chleb. Niestety, ale wymówki "nie poradzę sobie, nie znajdę pracy, nie utrzymam się" są równoznaczne z tym, że pępowina nie jest przecięta i nie jest się gotowym na życie na własny rachunek. 33 Odpowiedź przez Iris7 2015-06-11 18:45:06 Ostatnio edytowany przez Iris7 (2015-06-11 18:50:05) Iris7 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-07-08 Posty: 1,779 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiem Ślimaczyca napisał/a:Student może bez problemu utrzymać sie sam, oczywiście bez szaleństw i wakacji w Turcji, ale nie wierzę, że w mieście, bo na wsiach uniwersytetów nie ma, nie można znaleźć dorywczej pracy na weekendy za nawet 250zł/miesiąc, postarać się o stypendium, do tego nawet 400zł od rodzicow i ma się spokoojnie 1500zł, a za tyle można spokojnie wynająć pokój i nawet posmarować czymś chleb. Niestety, ale wymówki "nie poradzę sobie, nie znajdę pracy, nie utrzymam się" są równoznaczne z tym, że pępowina nie jest przecięta i nie jest się gotowym na życie na własny też pewnie zależy na jakich studiach... I zależy też od konkretnej osoby. Wiem, że wcale nie było mi łatwo przejść przez ten rok jak nie pracowałam. A kolejne lata jeszcze cięższe. Mnie to tam właściwie lata, że ktoś powie, że to "wymówki", bo wiem, że te studia zaprocentują za ileś lat. Niektórzy w weekendy się Na mojej uczelni nie ma takich stypendiów, by dobiło do 1500. Nawet dla że gdyby ta sytuacja w moim domu ciągnęła się nadal, to rzeczywiście rzuciłabym te studia i poszła na mniej wymagające z mniejszą godziną zajęć. Jednak jest dobrze, więc cieszę się, że nie podjęłam pochopnej decyzji. Co nagle to po diable, tą zasadą kieruję się w życiu. Ale koleżanki, które studiują i jednocześnie pracują mam. Są na pół etatu, tylko one uczciwie przyznają, że to nie jest żaden problem przy ilości ich materiału i godzin. I proszę się teraz nie obruszać, że ktoś był na super kierunku i miał czas, by pracować, może zdarzają się takie jednostki. W takim razie podziwiam i gratuluję, jednak ja nie jestem w takim razie na tyle zdolna. 34 Odpowiedź przez janis1609 2015-06-11 18:46:57 janis1609 Wróżka Bajuszka Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-02-22 Posty: 221 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiem daenerys7 napisał/a:ale wiem że za 5 lat będę zarabiać tyle, by być całkowicie Ci, że jesteś wielką optymistką. Inna sprawa, że rynek pracy wygląda tak, że najważniejsze jest doświadczenie. Jeśli ktoś w trakcie studiów pracuje i to w dodatku w swojej branży to już w ogóle genialnie. Tak naprawdę to czy ktoś kończy studia dzienne czy zaoczne w tym kontekście ma dużo mniejsze znaczenie. Takze uważam, że pisanie, że "studia są priorytetem" jest troszeczkę naiwne, bo można połączyć pracę ze studiami, a jeśli uważasz, że średnia ze studiów będzie robiła na kimś ogromne wrażenie i utoruje Ci drogę do dobrej pracy to jesteś w błędzie. 35 Odpowiedź przez Iris7 2015-06-11 18:54:59 Ostatnio edytowany przez Iris7 (2015-06-11 19:33:03) Iris7 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-07-08 Posty: 1,779 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiem janis, nie martw się o moją ścieżkę zawodową. Zamiast pracować za pieniądze, wolę na trzecim roku iść na bezpłatne praktyki, które wiążą się z moimi studiami. To na pewno więcej mi da, bo na przyszłe stanowisko w cv inne rzeczy i tak będą mało przydatne. Pomijając fakt, że pracą ręce już nie raz w życiu "skalałam", więc wiem co to znaczy. Po prostu nie jestem w stanie pracować w trakcie roku akademickiego. Mojego kierunku nie ma zaocznie. Także ten... spadam się uczyć. Nie jestem optymistką, raczej realistką. Zawsze można wyjechać, język nie jest dla mnie nie o tym temat. Edit. Tak mnie jeszcze naszło, żebym mogła się uczyć z czystym sumieniem. Nie wiem, może któryś mój post zabrzmiał wyniośle (?), ale zapewniam, że daleko mi do rozpuszczonej lali z nowobogackiego domu. Mam szacunek do pracy, uważam że pracowanie jest ważne dla własnej satysfakcji (bo wiem ile mnie to daje i lubię też, gdy jestem przez pracodawcę doceniana ) i oceny tego, co chcemy w życiu robić. Nie oceniam różnych kierunków na studiach jako: "lepsze" i "gorsze", bo na studia się idzie, by rozwijać swoje zainteresowania i dostać kiedyś fajną pracę. I jeśli ktoś akurat tak trafi, że jego kierunek jest lżejszy, to nie uważam, że ta osoba jest "gorsza" czy coś w ten deseń. Ta osoba jest po prostu na innych, ciekawych dla niej studiach, które mają swoją kolejną kwestią jest to, że trzeba mierzyć siły na zamiary. Każdy jest inny, trzeba potrafić się ocenić. 36 Odpowiedź przez Ślimaczyca 2015-06-11 18:55:34 Ostatnio edytowany przez Ślimaczyca (2015-06-11 19:01:44) Ślimaczyca Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-29 Posty: 531 Wiek: '92 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiemDaenerys, w porzadku, za 1000zł też da się przeżyć, a nie uwierzę, że nie ma stypendiów naukowych na 350zł. Do tego są socjalne i kilka innych, trudniejszych do zdobycia. Są też wakacje i ferie zimowe, w których można zarobić więcej, praca przez internet i wiele ale Ci, którzy chcą, szukają sposobu. Ci, którzy nie chcą- wymówki 37 Odpowiedź przez vinnga 2015-06-11 19:33:35 vinnga 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-01-19 Posty: 17,298 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiem No przecież na tym, polega dorosłość - na podejmowaniu decyzji najlepszych dla sytuacji. Autorka ubolewa, że jej rodzice są tacy, jacy są. A co mają powiedzieć dzieci w Afryce? W porównaniu z nimi to autorka ma miliony możliwości. Może zamieszkać z zamieszkać z uznać, że bardziej opłaca jej się pomęczyć z rodzicami do skończenia studiów. Może poszukać dorywczej dopasować naukę do swoich wprowadzać małe zmiany w relacjach z rodzicami i czekać na poszukać stałej nie robić kompletnie nic i liczyć na cud. Itp., z tych decyzji pociąga za sobą jakieś konsekwencje. To jest cena dorosłości. Autorka boi się tej ceny. Wymyśliła sobie, ze skoro ma 20 lat to jest dorosła i inni mają ją traktować jak dorosłą. I wielkie zdziwienie, że nikt jej na słowo nie wierzy.... 38 Odpowiedź przez Natashaa21 2015-06-11 19:53:18 Ostatnio edytowany przez Natashaa21 (2015-06-11 19:55:14) Natashaa21 Szamanka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-12-22 Posty: 293 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiemJa miałam w swoim życiu bardzo podobną sytuację ze swoimi rodzicami a dokładnie z matką .Mam 23 lata ,pracuje na pół etatu i uczę się jeszcze.. byłam w związku na odległość (który bądź co bądź rozpadł się właśnie przez moją sytuację w domu ) . Moja matka kategorycznie zabraniała mi wyjazdów do mojego faceta (na weekendy ) ,miał swoje mieszkanie więc często u niego bywałam . Oczywiście on do mnie przyjeżdżał i widywaliśmy się głównie na mieście ,a gdy ja do niego jechałam wolałam zostać na weekend ponieważ bilety nie były najtańsze i zwyczajnie nie opłacało się wydawać 40 zł jadąc tam na kilka godzin .Jakie były argumenty mojej matki ? Będziesz uprawiała seks ,zajdziesz w ciąże ,nie zachowuj się jak dziwka (wiele innych kulturalnych epitetów) . Dla niej seks w związku jest niedopuszczalny i nie raz mi mówiła (że to ona będzie decydować kiedy z kim i gdzie a ja nie mam nic do gadania ) mimo że między nami do niczego nie doszło bo byliśmy ze sobą zbyt krótko (bynajmniej dla mnie ) abyśmy rozpoczęli jakiekolwiek współżycie ,pieszczot też nie było ..oczywiście matka nie wierzyła w ani jedno moje słowo ,uważała mnie za szmatę (bez żadnych podstaw ) ... twierdząc że jeżeli mój facet chce mnie do siebie zabierać musi się ze mną ożenić albo przynajmniej oświadczyć (po kilku miesięcznym związku -bzdura totalna ) .. raz się zbuntowałam i pojechałam do niego wbrew woli mojej matki ,skończyło się to wielką tragedią ,w ciągu godziny miałam 30 nieodebranych połączeń .Za każdym razem gdy odbierałam telefony od matki to albo groziła mi policją ,że zrobią mu najazd na mieszkanie i chodziłby siłą ale wrócę do domu albo rzucała w moją stronę różnymi przekleństwami ,próbowałam z nią rozmawiać ,mówiłam gdzie jestem z kim ,nawet adres jej podałam .. odbierałam te telefony próbowałam ją uspokoić ale ona mnie tylko obrażała.. Wydzwaniała też i do niego mówiąc co o nim myśl(że traktuje mnie jak dziwkę )i . Możecie sobie tylko wyobrazić jakie to było dla mnie przeżycie ,ile nerwów mnie to kosztowało. Związek zakończyłam i tak nic by z tego nie było ,nie chciałam wojować z matka ,dałam za wygraną także rozumiem bardzo dobrze Autorko.. 39 Odpowiedź przez Nie z tego świata 2015-06-11 21:48:52 Nie z tego świata O krok od uzależnienia Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-06-09 Posty: 62 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiem Mogę chyba powiedzieć, że po części Cię rozumiem jako człowiek współczujący. Ja sama też mieszkam jeszcze z rodzicami (mam 22 lata), ale nigdy nie miała ze strony moich rodziców takich akcji jakie masz Ty, nawet kiedy byłam młodsza, ba niepełnoletnia. Jestem z moim narzeczonym od 5 lat, miałam 17 kiedy Go poznałam, On wówczas 23 i tylko raz usłyszałam jakikolwiek zarzut w Jego stronę, który nawet nie był jakiś wielki, ojciec stwierdził, że chyba jest dla mnie trochę za stary a dziś? Daliby się za Niego pokroić. Ale moi rodzice są chyba bardziej 'normalni', chociaż moja mama jest zagorzałą katoliczką, ale nigdy nie miałam takich problemów jak Ty, lecz bardzo Ci współczuję i mi Ciebie żal, oni Cię niszczą na każdym kroku, takim gadaniem mącą Ci w głowie w sposób bardzo negatywny, a potem że ludzie mają tak niskie samooceny, a ja się k... pytam jak mają mieć inne skoro na każdym kroku są uświadamiani o tym jacy to są najgorsi i do niczego się nie nadają, chociaż tak wcale nie jest!! Powiem to jako kolejna osoba, uciekaj... Ten toksyczny związek między Tobą a Twoimi rodzicami wnosi same złe emocje, matka Tobą manipuluje, wykorzystuje nawet do tego zdrowie, byle tylko wzbudzić w Tobie poczucie winy, choć Ty nic złego nie robisz - jesteś ofiarą chorej 'miłości' rodziców, może można by to już nawet w pewnym stopniu podciągnąć pod stalking, w formie dość łagodnej. Najważniejsze abyś była silna i podjęła jakieś decyzję, na pewno nie będzie to łatwe, ale na pewno życie stanie się łatwiejsze, gdy Twoi rodzice nie będę już za Tobą 'chodzić krok w krok'. Prosto z serca życzę powodzenia!! 40 Odpowiedź przez Małpa69 2015-06-12 02:01:56 Małpa69 Redaktor Działu Zdrowie i Domowe Ognisko Nieaktywny Zawód: Żona dyrektora Zarejestrowany: 2013-09-13 Posty: 5,925 Wiek: 30 tuż tuż Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiemJa nie widzę innego wyjścia jak się wyprowadzić 41 Odpowiedź przez MrSpock 2015-06-13 10:07:18 MrSpock Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-10-26 Posty: 1,387 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiemMyślę że rodzice znają ciebie i wiedzą że jesteś nieodpowiedzialna. Sama twierdzisz że seks to jest dla ciebie zabawa. To nie jest zabawa. To jest połączenie duchowe z osobą którą się darzy szczególną sympatią. Jeśli tego nie rozumiesz to jest dla ciebie za wcześnie na seks i na związek. 42 Odpowiedź przez Colt47 2015-06-13 10:36:25 Colt47 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-05-30 Posty: 245 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiemTak myśląc dla niej związek to też zabawa. Nic dziwnego, że rodzice nie widzą w niej kogoś odpowiedzialnego. 43 Odpowiedź przez NinaLafairy 2015-06-13 15:07:02 NinaLafairy Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-12-20 Posty: 6,235 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiem MrSpock napisał/a:Myślę że rodzice znają ciebie i wiedzą że jesteś nieodpowiedzialna. Sama twierdzisz że seks to jest dla ciebie zabawa. To nie jest zabawa. To jest połączenie duchowe z osobą którą się darzy szczególną sympatią. Jeśli tego nie rozumiesz to jest dla ciebie za wcześnie na seks i na dla Ciebie za wczesnie na seks, skoro nie rozumiesz, ze kazdy do seksu ma WLASNE podejscie i jakies przeromantyzowane mambo jambo nie dla kazdego brzmi tak samo slodziutko. Made the wrong move, every wrong nightWith the wrong tunePlayed till it sounded right, yeah 44 Odpowiedź przez Ślimaczyca 2015-06-14 09:57:30 Ślimaczyca Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-29 Posty: 531 Wiek: '92 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiem NinaLafairy napisał/a:MrSpock napisał/a:Myślę że rodzice znają ciebie i wiedzą że jesteś nieodpowiedzialna. Sama twierdzisz że seks to jest dla ciebie zabawa. To nie jest zabawa. To jest połączenie duchowe z osobą którą się darzy szczególną sympatią. Jeśli tego nie rozumiesz to jest dla ciebie za wcześnie na seks i na dla Ciebie za wczesnie na seks, skoro nie rozumiesz, ze kazdy do seksu ma WLASNE podejscie i jakies przeromantyzowane mambo jambo nie dla kazdego brzmi tak samo Nina, nic dodać, nic ująć! Autorka coś się wypowie, czy podjęła jakieś decyzje, przemyślenia? 45 Odpowiedź przez Czarna Kotka 2015-06-14 11:20:06 Czarna Kotka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-18 Posty: 1,813 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiem Saasi95 napisał/a:przyszłości na wszytko pozwalać to wychowam w taki sposób według nich " dziw*e"..... miło. Chętnie bym się wyprowadzila, naprawde ale ja już widzę ten cyrk... moja mama cierpi na nadciśnienie... I zawsze w kłótni podskakuje jej cisnienie, zle sie czuje i wyglada tak nie raz zle ze trzeba karetke wzywac. krzyczy mi ze ją wykoncze ze przeze mnie umrze. Zawsze chciałam mieszkać w Anglii kiedy mówiłam im o tym słyszałam tylko " matkę wykonczysz. Jak się wyprowadzisz to juz nie jestesmy twoimi rodzicami i znajdź sobie nowych"..Mój niewyparzony jęzor zareagowałby w tym przypadku automatycznie, że oni Ci na niewiele pozwalają a i tak uważają, że wychowali dziwkę, której nie mogą ufać, a jeśli wychowali dziwkę, to coś jest naprawdę nie tak z nimi jako z rodzicami. Tylko to raczej nie pomoże Wiesz, brak pozwolenia na nocowanie chłopaka to akurat najmniejszy problem w tym wszystkim. Rodzice mają prawo tego zabronić i mają prawo czuć się niekomfortowo z myślą, że trzy metry dalej za ścianą ich mała córeczka być może uprawia seks. To jest do w tym co napisałaś widzę poważniejsze problemy: brak zaufania, nadmierna kontrola, krytyka, "wychowywanie" poprzez wzbudzanie poczucia winy i szantażowanie stanem zdrowia szantaże zawsze można spróbować skrócić stwierdzeniem, że mama może zmienić swoje podejście do tego (np. do wyjazdu) i wtedy nie będzie się denerwować i nie będzie skakać jej ciśnienie. Nie chce zmienić, no to trudno jej dziwię się, że w tej sytuacji, dodając do tego niewielkie powodzenie, o którym wspomniałaś wcześniej, masz raczej niskie poczucie własnej wartości. Współczujesz chłopakowi, że Cię poznał? Martwisz się, ze jest ograniczany? On? On przeżyje Ty natomiast masz przed sobą trochę pracy nad samooceną, oraz nad usamodzielnieniem się. Nie tylko w sensie materialnym, ale też mentalnym, bo widzę objawy uzależnienia: "nie, nie wyprowadzę się, bo matka wyląduje w szpitalu i będzie na mnie" - w ten sposób to się do czterdziestki nie wyprowadzisz. To nie musi być jutro, ale watro, zeby to był coraz konkretniej precyzujący się cel. Wszystkie te kluczowe dane: gdzie zamieszkać, jakie są koszty samodzielnego mieszkania, jak na to zarobić, jaka praca jest dostępna w okolicy żeby mieć na swoje wydatki, a może coś odłożyć, gdzie mogłabyś pracować po studiach, o tym wszystkim warto pomyśleć wcześniej. A jednocześnie krok po kroku, pokazywać rodzicom w praktyce, że z dziecka zmieniasz się w osobę dorosłą i odpowiedzialną, zaś wewnątrz, w sobie, odpętlić to poczucie odpowiedzialności za stan zdrowia matki. Nie możesz wiecznie żyć pod dyktando rodziców, bo jak nie, to mamusia dostanie ataku. Czarna Kotka:No łamali granice przekraczający ja oszukani i często zmuszani do tego ludzie. Rozumiem że to spokojnie usprawiedliwia wypieprzanie ludzi, w tym kobiet i dzieci na bagna i niech tam zdychają, byle po Mniej więcej tak. 46 Odpowiedź przez Saasi95 2015-06-16 13:08:53 Saasi95 Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-06-11 Posty: 35 Wiek: 20 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiem NinaLafairy napisał/a:MrSpock napisał/a:Myślę że rodzice znają ciebie i wiedzą że jesteś nieodpowiedzialna. Sama twierdzisz że seks to jest dla ciebie zabawa. To nie jest zabawa. To jest połączenie duchowe z osobą którą się darzy szczególną sympatią. Jeśli tego nie rozumiesz to jest dla ciebie za wcześnie na seks i na dla Ciebie za wczesnie na seks, skoro nie rozumiesz, ze kazdy do seksu ma WLASNE podejscie i jakies przeromantyzowane mambo jambo nie dla kazdego brzmi tak samo ja napisałam ze seks dla mnie to zabawa? Wspominałam ze jestem dziewicą? Seks dla mnie to jeszcze nieznane przeżycie i nie rozumiem skąd takie Wasze komentarze w moim kierunku. Ja sie do seksu nie palę, nie naginam ani nic! Kocham go bez wzgledu na to czy pójdziemy w jakimś celu do lozka czy nie.. Nie rozumiem więc skąd taka opinia. Boisz się powiedzieć ludziom co czujesz, gdyż boisz się ich trzymając to w sobie sprawiasz, że to Cię niszczy... 47 Odpowiedź przez Saasi95 2015-06-16 13:16:51 Ostatnio edytowany przez Saasi95 (2015-06-16 13:23:31) Saasi95 Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-06-11 Posty: 35 Wiek: 20 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiem Ślimaczyca napisał/a:NinaLafairy napisał/a:MrSpock napisał/a:Myślę że rodzice znają ciebie i wiedzą że jesteś nieodpowiedzialna. Sama twierdzisz że seks to jest dla ciebie zabawa. To nie jest zabawa. To jest połączenie duchowe z osobą którą się darzy szczególną sympatią. Jeśli tego nie rozumiesz to jest dla ciebie za wcześnie na seks i na dla Ciebie za wczesnie na seks, skoro nie rozumiesz, ze kazdy do seksu ma WLASNE podejscie i jakies przeromantyzowane mambo jambo nie dla kazdego brzmi tak samo Nina, nic dodać, nic ująć! Autorka coś się wypowie, czy podjęła jakieś decyzje, przemyślenia?Owszem, wypowiem się..niektóre z osób naprawdę dały mi tu do myślenia jednak niektórzy po prostu stwierdzili ze to moja wina, że to ja jestem nieodpowiedzialna i należy zbluzgać mnie z góry na dół. milutko. Co do moich decyzji.. Z rodzicami nie mam co dyskutować już odopuściłam sobie temat spania chłopaka u mnie.. bardziej denerwuje mnie to, że nie moge wychodzić nigdzie sama bez ich zgody. I wierzcie mi lub nie, ale jestem naprawdę odpowiedzialna osoba, naprawde w rodzinie praktycznie kazdy dziwi sie moim rodzicom ze traktuja mnie tak jak to robią.. Ale i tak pewne osoby stwierdzily, iż jestem infantylna.. cóż trudno. Wiem jaka jestem i jakoś nie będę się tym "pojazdem" przejmować. Jakie decyzje podjęłam? Hm. Latwo Wam mowic ze mam sie wyprowadzic tak wychowana ze trudno mi jest sie przeciwstawić..Muszę zamknąć papę i siedzieć tak do zakończenia studiów - tak zrobię. Innego wyjscia nie ma. Później się wyprowadze bo teraz byłoby ciężko i wiem ze miałabym przerąbane lekko mowiac u moich rodziców. Moja rodzina jest katolicka, dla nich taki krok-ze opuscilabym ich dom tak wczesnie.. . byłby niedopuszczalny bo : co ludzie powiedzą, wstyd.. itdNIE ZNACIE ICH. więc mówienie ze mam sie wyprowadzic łatwo się pisze.. trudniej zrobić to w moim przypadku bo wiem co to za afera by wyniknela. jednak przyjmuje każda opinię i dziękuję ze odpowiedzi. Nadal jednak nurtuje mnie skąd opinia ze seks to dla mnie zabawa. W życiu tak nie pomyślałam (i gdzie ja to niby napisałam? ), jestem dziewicą i nawet nie uprawialam nigdy seksu więc nie mam podstawy by twierdzić czym jest dla mnie seks.. jak na razie jest mi nieznany. I nie spieszy mi sie do niego, gdyż ważniejsze jest to co jest między mną a moim chłopakiem. Boisz się powiedzieć ludziom co czujesz, gdyż boisz się ich trzymając to w sobie sprawiasz, że to Cię niszczy... 48 Odpowiedź przez Colt47 2015-06-16 13:29:49 Colt47 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-05-30 Posty: 245 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiemLepiej poznaj co to seks bo na razie wybierasz chłopa na oślep 49 Odpowiedź przez Saasi95 2015-06-16 13:39:16 Saasi95 Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-06-11 Posty: 35 Wiek: 20 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiem Colt47 napisał/a:Tak myśląc dla niej związek to też zabawa. Nic dziwnego, że rodzice nie widzą w niej kogoś jakiej podstawie to zostało wywnioskowane? Dla mnie związek to nie jest zabawa. Jak napisałeś/łaś "lepiej poznaj seks bo wybierasz chłopa na oslep" to aż muszę odpowiedzieć -związek polega tylko na seksie? To chyba Ty traktujesz związek jako zabawe skoro dla Ciebie trzeba uprawiać seks by poznac tego jedynego. Boisz się powiedzieć ludziom co czujesz, gdyż boisz się ich trzymając to w sobie sprawiasz, że to Cię niszczy... 50 Odpowiedź przez Nirvanka87 2015-06-16 13:46:27 Nirvanka87 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-08-20 Posty: 4,049 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiem Jak zostaniesz teraz w domu na te 5 lat studiów, to skończysz pewnie, jako stara panna z kotem i będziesz się musiała rodzicami zajmować do uśmiechniętej śmierci- ich, albo Twojej, bo tacy ludzie potrafią szybko nie namawiam do wyprowadzki, wiem, ze to trudne, chce jedynie Ci uświadomić co się stanie, jak się nie kolejnych 5 lat będziesz tłamszona i będziesz sie na wszystko godzić, w końcu przestaniesz wierzyc w siebie- zresztą juz nie wierzysz w siebie. Teraz przynajmniej się łudzisz, ze coś się zmieni, za 5 lat nawet nie będziesz się łudzić. Twoi rodzice będa torpedować kazdy Twój związek, każdą relację, nawet z kolezankami, skoro nie możesz się z nimi spotykać, a raczej po ich pozwoleniu. Skończysz studia, rodzice Cię namówią, albo przymuszą, że przeciez to się nie opłaca, żebyś się wyprowadzała, możesz mieszkać u nich i odkładać pieniadze z pensji, żeby potem coś wynająć, kupic, oczywiście najlepiej po ślubie z kandydatem, którego oni wybiorą. I będziesz tak żyła, praca, dom- rodzice- awantury, zaczniesz nosic sweterki w serek, zapinane na mleczne guziczki i długie spódnice, albo szerokie czarne spodnie, bo inaczej to tylko dziwki się Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształowąLecz znów, i znów i znów kolorów szukam 51 Odpowiedź przez mart92 2015-06-16 14:11:44 Ostatnio edytowany przez mart92 (2015-06-16 14:13:11) mart92 Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-09-13 Posty: 91 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiem mam 23 5 lat utrzymuje się zdarzają sie miesiące gorsze ale tez miesiące lepsze. czasem rodzice doloza do lekarza, czu podaurj 100 wiem jak 20 letnia studentka,nie dokladajaca sie do utrzymania domu moze stawiac warunki, i wymagac ze chce aby ktos u niej dom twoich rodzicowi i ich zasady, dlaczego maja zgadzac sie na twoje fanaberie?mowisz ze jestes dorosla, cym objawai sie twoja doroslosc?skoro jestes dorosla i chcesz spac z chlopakiem to zamieszkajcie rodzicom po domu ma sie plątac obcy facet??nie wpadlas na to ze moze ich to krepowac?ciebie by nie krepowalo ze wy w lozku a oni za sciana?swoja droga skoro chcecie razem spac to czemu nie u niego skoro u ciebie nie mozna?a co do seksu, kota w worku nie bierz. lepiej sprobuj za jakis czas bo nie zbudujesz szczesliwego zdrowego zwiazk bez udanego zycia z autopsji 52 Odpowiedź przez Saasi95 2015-06-16 15:54:32 Saasi95 Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-06-11 Posty: 35 Wiek: 20 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiem Nirvanka87 napisał/a:Jak zostaniesz teraz w domu na te 5 lat studiów, to skończysz pewnie, jako stara panna z kotem i będziesz się musiała rodzicami zajmować do uśmiechniętej śmierci- ich, albo Twojej, bo tacy ludzie potrafią szybko nie namawiam do wyprowadzki, wiem, ze to trudne, chce jedynie Ci uświadomić co się stanie, jak się nie kolejnych 5 lat będziesz tłamszona i będziesz sie na wszystko godzić, w końcu przestaniesz wierzyc w siebie- zresztą juz nie wierzysz w siebie. Teraz przynajmniej się łudzisz, ze coś się zmieni, za 5 lat nawet nie będziesz się łudzić. Twoi rodzice będa torpedować kazdy Twój związek, każdą relację, nawet z kolezankami, skoro nie możesz się z nimi spotykać, a raczej po ich pozwoleniu. Skończysz studia, rodzice Cię namówią, albo przymuszą, że przeciez to się nie opłaca, żebyś się wyprowadzała, możesz mieszkać u nich i odkładać pieniadze z pensji, żeby potem coś wynająć, kupic, oczywiście najlepiej po ślubie z kandydatem, którego oni wybiorą. I będziesz tak żyła, praca, dom- rodzice- awantury, zaczniesz nosic sweterki w serek, zapinane na mleczne guziczki i długie spódnice, albo szerokie czarne spodnie, bo inaczej to tylko dziwki się pełni się z Tobą zgadzam. Przez wpływ rodziców na mnie moja psychika już naprawdę sie zmienia. Nie wierzę w siebie, ciągle mam doła i płaczę. Wszystko co zostało przez Ciebie napisane jestb w 100% prawdą. Dziękuję, że mi to tak czarno na białym przedstawiłaś, teraz jasno mam napisane co się moze stać i aż się boję. Muszę wszystko na nowo jak to napisałaś "zaczniesz nosic sweterki w serek, zapinane na mleczne guziczki i długie spódnice, albo szerokie czarne spodnie, bo inaczej to tylko dziwki się ubierają." to aż tak to ja się im nie podporządkowuje.. na każdy mój bunt w stylu " okej wyprowadzę się " kończy się na tym, że słyszę " ta, ty sie wyprowadzisz, ciekawe za co, skąd masz pieniądze hm? a może ty do tych galerii nie jeździsz z koleżankami tylko z jakimiś starymi facetami którzy dają ci pieniądze na ciuchy? i co, tak samo będziesz zarabiała na mieszkanie?" tak mi ostatnio powiedzieli.. aż mi szczena opadła. Boisz się powiedzieć ludziom co czujesz, gdyż boisz się ich trzymając to w sobie sprawiasz, że to Cię niszczy... 53 Odpowiedź przez Saasi95 2015-06-16 16:05:31 Saasi95 Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-06-11 Posty: 35 Wiek: 20 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiem mart92 napisał/a:mam 23 5 lat utrzymuje się zdarzają sie miesiące gorsze ale tez miesiące lepsze. czasem rodzice doloza do lekarza, czu podaurj 100 wiem jak 20 letnia studentka,nie dokladajaca sie do utrzymania domu moze stawiac warunki, i wymagac ze chce aby ktos u niej dom twoich rodzicowi i ich zasady, dlaczego maja zgadzac sie na twoje fanaberie?mowisz ze jestes dorosla, cym objawai sie twoja doroslosc?skoro jestes dorosla i chcesz spac z chlopakiem to zamieszkajcie rodzicom po domu ma sie plątac obcy facet??nie wpadlas na to ze moze ich to krepowac?ciebie by nie krepowalo ze wy w lozku a oni za sciana?swoja droga skoro chcecie razem spac to czemu nie u niego skoro u ciebie nie mozna?a co do seksu, kota w worku nie bierz. lepiej sprobuj za jakis czas bo nie zbudujesz szczesliwego zdrowego zwiazk bez udanego zycia z autopsji Nie stawiam warunków, to byly tylko pytania, nie powiedziałam im, że "on śpi i już" - to jest stawianie warunków. jednak ja grzecznie ich o to zapytałam, czy może u mnie spać i już.. nie pozwolili.. no cóż trudno - to już sobie tego co widzę, większość z Was sądzi, że dorosłym się jest jak się jest na swoim. A co jak moi rodzice pracują a ja pilnuję małego braciszka, robię zakupy, sprzątam w domu? To się nie liczy, tak? To nie jest pewna forma dorosłości? Odpowiedzialność za małe dziecko, za dom? Moja wina, że moi rodzice są tacy jacy sa i nawet nie mogę się wziąć za gotowanie bo " bo nas zaczadzisz, bo dom spalisz, będziesz gotowała jak bedziesz u siebie". Nie dziwcie się proszę, że ja tu tak narzekam, ale tego sie wytrzymać nie raz nie wyprowadzka by problemu nie rozwiązała, bo by go poszerzyła - znam swoich rodziców, wiem do czego sa zdolni. Skrytykowali mojego kuzyna który zamieszkał sam, bo nie mógł wytrzymać ze swoja matka, powiedzieli że jest wyrodnym dzieckiem, bo opuscił rodziców (jest 2 lata ode mnie starszy) - od roku jak kuzyn mieszka sam już nie ma kontaktu ze swoją matką, bo powiedziała, że skoro on sie jej wyrzeka uciekając z domu, to ona wyrzeka sie jego - moi rodzice ją rodzice są strasznie rygorystyczni i widzę, że niektórzy z Was sądza że po wyprwadzce to się zmieni.. otóż szczerze w to wątpie bo już nie raz ich w akcji widziałam. Powiedzieli, że jak się wyprowadzę, to po pierwsze nie ma powrotu a po drugie mam już się nie nazywac ich do seksu.. wiesz co, ja nie naginam mojego chlopaka, tzn kiedyś tak powiedziałam mu, że musimy kiedyś w końcu spróbować bo nie chcę być dziewicą do śmierci.. to usłyszałam od niego " ale ja cie kocham i bez tego, nie chce żebyś myślała, że jesem z tobą tylko dla seksu".. za każdym razem mi tak odpowiada. więc ja nie naginam. Boisz się powiedzieć ludziom co czujesz, gdyż boisz się ich trzymając to w sobie sprawiasz, że to Cię niszczy... 54 Odpowiedź przez Nirvanka87 2015-06-16 16:07:00 Nirvanka87 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-08-20 Posty: 4,049 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiem Powiedz im, że skoro tak myślą, to znaczy, że sami podważają swoje umiejętności wychowawcze. Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształowąLecz znów, i znów i znów kolorów szukam 55 Odpowiedź przez Saasi95 2015-06-16 16:55:55 Saasi95 Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-06-11 Posty: 35 Wiek: 20 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiem Nirvanka87 napisał/a:Powiedz im, że skoro tak myślą, to znaczy, że sami podważają swoje umiejętności to w kolejnej sprzeczce Boisz się powiedzieć ludziom co czujesz, gdyż boisz się ich trzymając to w sobie sprawiasz, że to Cię niszczy... 56 Odpowiedź przez Colt47 2015-06-16 18:04:52 Colt47 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-05-30 Posty: 245 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiemRozumiem ze probujesz byc porządna ale zanim sie wyprowadzisz nie mozesz ani troche wplynac na rodzicow. Tym odpyskowaniem tylko siebie pograżysz, bo nie chodzi o moc słów tylko o to czy pokazesz ze nie mają racji w tym ze sobie nie poradzisz. 57 Odpowiedź przez krakers19 2017-01-17 17:25:28 krakers19 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-01-17 Posty: 1 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiemNie wiem w sumie czy pisanie tutaj ma jakis sens ale sprobuje. Jesli nie bedzie interpunkcji to wybaczcie ale nie mam na to głowy... Chce zacząć od tego ze mam w tym roku 20lat. Duzo, ja wiem. Niestety rodzice, szczególnie tata, jest w opór nadopiekuńczy. Wiecie, oczko w głowie, córunia tatunia... Mam chłopaka, tata wie o tym, ale nie do konca go akceptuje bo wynikła miedzy nimi kłótnia ale z mojej winy. Niewazne. Ja chce tu poruszyć kwestie wlasnie nie wychodzenia z domu bo tata... Nie potrafie z nim rozmawiac bo ZAWSZE gdy chce odrazu mam łzy w oczach bo nigdy nie miałam super kontaktów z nim. Z mama w sumie tak samo. Nigdy z nimi nie rozmawiałam i nie mowilam o problemach ktore kazdy ma w tym wieku. Nie wychodzę z domu, nie jeżdzę nigdzie... No i wlasnie chłopak poprosił zebym w sobotę pojechała z nim na łyżwy ( drogi). Nw jak mam sie spytać i jak pogadac z tata czy moge bo wlasnie zapomniałam wspomnieć ze jesli juz chce gdzies isc to musze pytać i prosić o zgodę... Wiem ze gdy zapytam pewnie popsuje mu humor a ja zaczne płakać, ale nie chce wlasnie tego bo nie chce by odbierał to jako branie na litość bo tak nie jest. Po prostu ja nie umiem z nim rozmawiac i zawsze płacze. Jestem wykończona bo przez to sie kłócę z chłopakiem i widze ze mu mniej zalezy... Po nocach duzo mysle, duzo placxe, przeżywam i nikt o tym nie wie. Boli mnie to. Kocham tatę, serio, ale nie chce tak zyc a wyprowadzka czy takie rzeczy nie wchodzą w grę wiec darujcie sobie. Prosze byście cos doradzili a propo rozmowy o łyżwach (by byla tam tez jeszcze jedna kolezanka z nami) zeby nie wkurzyć go a jesli macie jakis sposob na łzy to tez poproszę 58 Odpowiedź przez Rising_Sun 2017-01-17 18:51:19 Rising_Sun Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-09 Posty: 994 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiemAutorko, rodziców nie zmienisz. JA również polecam Ci stanie się bardziej niezależną, przede wszystkim finansowo. Oni są dla Ciebie nieprzyjemni, rzucają chamskie teksty, zakazy itp, ale to powinien być ich problem, a nie Twój. Super, że umiesz i chcesz zajmować się swoim bratem, ale to ich dziecko, więc niech oni się nim zajmują a Ty np w tym czasie mogłabyś pracować dorywczo. Jak wyprowadzałam się z domu, miałam niecałe 22 lata i też słyszałam różne epitety, przeżyłam je, a czym dłużej nie mieszkam w domu rodzinnym, tym moje relacje z rodziną są lepsze 59 Odpowiedź przez lilly25 2017-01-17 20:30:46 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2017-01-17 20:33:22) lilly25 Zbanowany Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiem Ślimaczyca napisał/a:Student może bez problemu utrzymać sie sam, oczywiście bez szaleństw i wakacji w Turcji, ale nie wierzę, że w mieście, bo na wsiach uniwersytetów nie ma, nie można znaleźć dorywczej pracy na weekendy za nawet 250zł/miesiąc, postarać się o stypendium, do tego nawet 400zł od rodzicow i ma się spokoojnie 1500zł, a za tyle można spokojnie wynająć pokój i nawet posmarować czymś chleb. Niestety, ale wymówki "nie poradzę sobie, nie znajdę pracy, nie utrzymam się" są równoznaczne z tym, że pępowina nie jest przecięta i nie jest się gotowym na życie na własny nie są wymówki, no chyba że masz na myśli studiowanie Kulturoznawstwa...Żeby mieć dobre wyniki na trudnych kierunkach trzeba się dużo uczyć, a wiadomo że często student najwcześniej dociera do swojego lokum po zajęciach dopiero pod wieczór. Bez snu nie da się długo wytrzymać, więc praca nocą odpada, a dorabiając w weekendy raczej nie zarobi się tyle żeby samodzielne utrzymanie było możliwe, poza tym na trudnych kierunkach nawet będąc bardzo zdolnym poświęcić trzeba naprawdę dużo czasu na naukę. Jak ktoś każdy weekend spędza w pracy to kiedy ma się uczyć? Znałam jednego pasjonata 'ciężkiej' dziedziny wiedzy, którą miał szczęście (czy też nieszczęście) studiować, i pomimo tego że mocno się przykładał, studia ( a dokładnie - tempo z jakim należało przyswajać materiał) go przerosły (odpadł po pierwszym roku). Nie pracował oczywiście, bo w takich wypadkach o pracy nawet nie ma mowy, ze względu na całkowicie zajęty czas (nawet spać nie ma kiedy).Oczywiście znajdą się tacy, którzy sobie poradzą łącząc jedno z drugim, ale to raczej wyjątki, i wmawianie ludziom że jeśli tego nie potrafią to znaczy że cyt. 'szukają wymówek' jest nie fair. 60 Odpowiedź przez Classic88 2017-01-20 17:27:09 Classic88 Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-01-17 Posty: 40 Odp: Mam 20lat i nie mogę spać z chłopakiemSaasi Kochana musisz coś z tym zrobić bo z czasem będzie tylko gorzej. Wiem bo miałam podobną sytuację do Twojej ale... Wyjechałam z chłopakiem do Anglii, tak jak Ty o tym marzysz, dlatego postanowiłam się wypowiedzieć . Saasi ja dobijam już do 30-tki skończyłam studia, dostałam się na doktorat a moi rodzice wciąż uważali że jestem dzieckiem, pasożytem, nieudacznikiem, tak samo krytykowali mojego chłopaka i uważali że bez nich nic nie osiągniemy mimo iż specjalnie nam nie pomagali tylko krytykowali wszystko i poniżali nas. Marzyłam o tym aby wyjechać do Anglii, tylko aby wyjechać dobrze jest mieć odłożone 2 000 - 3 000 zł. Co najmniej. Z pomocą przyjaciół (rodzice nie pomogli nam w wyjeździe, oni wszystko krytykowali i wyzywali nas od białych murzynów a sami nie mieliśmy tylu pieniądzy) udało nam się zebrać taką kwotę i wyjechalismy i to była jedna z cudowniejszych chwil w naszym życiu . Kochanie zbieraj pieniądze i uciekajcie do Anglii, tu jest o wiele lepiej niż w Polsce. Tylko nie wyjeżdżajcie w miesiącach styczeń - marzec bo wtedy jest mało pracy ale od kwietnia jest tyle roboty że nikt tu nie martwi się bezrobociem. A przy najniższej krajowej opłacicie mieszkanie jedzenie dojazdy do pracy i jeszcze Wam zostsnie pieniędzy a gdy we dwoje będziecie zarabiać to będziecie żyć z jednej wypłaty (i to niecałej) a drugie 1000 funtów (czy tam ile będziecie zarabiać) jest dla Was . Żałuję że dopiero przed 30 tka postanowiłam uwolnić się od rodziców. Żałuję też że skończyłam w Polsce studia a nie Wyjechałam po maturze do Anglii. Studia w Polsce nic mi nie dały tylko się meczyłam z rodzicami i finansowo a będąc po 5 latach w Anglii nawet nie myślę co już mogłabym mieć. Także nie poddawaj się i dąż do celu. Tylko słyszałam że w niedalekiej przyszłości mają kataklizmy przyjść na Anglię, więc trzeba będzie i stąd uciekać ale wierzę że swoich ludzi BÓG ochroni, także z wiarą dacie radę. Tu w Anglii też spokojnie zarobicie na ślub więc nikt do spraw łóżkowych nie będzie mógł już Wam się wtrącać. Powodzenia Kochana ! Nie poddawajcie się
i nie mogę spać